Rybne spółki z grupy Graal popłyną na giełdę
Katarzyna Kucharczyk 24-08-2010, ostatnia aktualizacja 24-08-2010 07:08
Najpierw na warszawski parkiet trafi Koral, a potem Superfish. Graal zachowa w nich pakiet kontrolny
Wejherowska firma zamierza konsolidować rynek. Jednak, zgodnie z zapowiedziami zarządu, przejmować inne firmy ma nie sam Graal, ale jego spółki zależne. Pieniądze na to mają pozyskać ze sprzedaży nowych akcji.
Koral: debiut w 2011 roku
Grupę Graal tworzy sześć podmiotów. Jednym z nich jest zajmujący się przetwórstwem rolno-spożywczym Koral. Właśnie został przekształcony w spółkę akcyjną.
– Trwają prace nad prospektem emisyjnym. Do debiutu na GPW dojdzie prawdopodobnie w przyszłym roku, choć to zależy od kilku czynników, w tym od sytuacji na rynku kapitałowym. Chcemy się wstrzelić w dobry moment – mówi Robert Wijata z zarządu Graala. Dodaje, że Koral trafi na giełdę, jeśli jego wycena będzie wynosiła przynajmniej 100 mln zł.
Graal zachowa pakiet kontrolny w Koralu. Oferta może obejmować ok. 20 proc. akcji. Szacowana wartość emisji to kilkanaście milionów złotych. Pieniądze Koral przeznaczy na sfinansowanie zakupu firmy produkcyjno-dystrybucyjnej z branży ryb wędzonych.
Superfish: najpierw konsolidacja
W przyszłym roku ruszą przygotowania do wprowadzenia na giełdę kolejnej spółki z grupy – Superfisha. Został on przejęty przez Graala trzy lata temu od norweskiej grupy Orkla. Jest producentem ryb mrożonych oraz konserw. – Superfish trafi na giełdę, ale najpierw musi urosnąć – zaznacza Wijata. Przyszły debiutant wchłonie zatem dwie spółki z grupy: Gaster, a następnie Kordex. Powinno się to stać już niedługo. – Debiut Superfisha planujemy na 2012 rok – mówi Wijata.
Popyt nie chce rosnąć
Tymczasem branża rybna narzeka na trudną sytuację. – Wojny cenowej nie widzę. Ale popyt słabnie, więc naturalne jest, że mogą kurczyć się marże – komentuje członek zarządu Graala.
Za tydzień spółka opublikuje raport za pierwsze półrocze. Analitycy Millennium DM szacują, że w drugim kwartale sprzedaż grupy wyniosła niecałe 109 mln zł, czyli o 3,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczą na duży wzrost zysku. Ich zdaniem wynik operacyjny wyniósł 6 mln zł (+138 proc.), a czysty zarobek 2,7 mln zł (+6 proc.).
Co na to zarząd? – Byłbym ostrożny w porównywaniu tegorocznych wyników z tymi z 2009 r., bo to był nietypowy okres – mówi Wijata. Dodaje, że drugi kwartał 2010 r. nie był dobry. – W branży z reguły jest on najsłabszym ze wszystkich kwartałów. Najlepszy jest trzeci, a następnie czwarty –zaznacza. W ubiegłym roku ta sezonowość w drugim kwartale nie była aż tak wyraźna.
W rekomendacji z ubiegłego miesiąca analitycy Millennium DM zalecali akumulowanie akcji Graala z ceną docelową wynoszącą 17,37 zł. Wczoraj na koniec dnia papiery wyceniono na 16,39 zł, po wzroście kursu o 2 proc.
PARKIET
Graal pokaże wyższe zyskiKMK 09-06-2010, ostatnia aktualizacja 09-06-2010 11:52 Rybna spółka tnie koszty i skupia się na marży. Zarząd spodziewa się, że drugi kwartał będzie lepszy niż przed rokiem- Systematycznie poprawiamy rentowność. Spodziewamy się, że zysk jaki pokażemy za II kwartał, będzie wyższy niż rok temu. Sprzedaż powinna być na zbliżonym poziomie – mówi Robert Wijata z zarządu Graala. Wtedy grupa wypracowała około 103 mln zł przychodów oraz nieco ponad 2,5 mln zł czystego zarobku.Rybna spółka wciąż pracuje nad przejęciami. Zarząd nie ujawnia szczegółów. Wiadomo tylko, że aktualna jest sprawa akwizycji niemieckiej spółki.Kupować chcą też spółki zależne Graala, m.in. Koral. Ma już na celowniku konkretną firmę. Przejęcie zamierza sfinansować pieniędzmi ze sprzedaży akcji. Liczy na kilkanaście milionów złotych. Trwają prace nad wprowadzeniem Korala na GPW. Zarząd Graala spodziewa się, że do końca czerwca Koral zostanie przekształcony w spółkę akcyjną.– Prace nad pisaniem prospektu emisyjnego już ruszyły – mówi Wijata.parkiet.com
żadnych konkretów-artykuł dla leszcza:Popyt nie chce rosnąć .Tymczasem branża rybna narzeka na trudną sytuację.[Ale czy graal?] – Wojny cenowej nie widzę. Ale popyt słabnie[sezonowość Q1->Q2], więc naturalne jest, że mogą kurczyć się marże [MOGĄ-ale umowy z sieciami są na długi okres zazwyczaj roczny]– komentuje członek zarządu Graala. Za tydzień spółka opublikuje raport za pierwsze półrocze. Analitycy Millennium DM szacują, że w drugim kwartale sprzedaż grupy wyniosła niecałe 109 mln zł, czyli o 3,3 proc. więcej niż rok wcześniej. Liczą na duży wzrost zysku. Ich zdaniem wynik operacyjny wyniósł 6 mln zł (+138 proc.), a czysty zarobek 2,7 mln zł (+6 proc.). Co na to zarząd? – Byłbym ostrożny w porównywaniu tegorocznych wyników z tymi z 2009 r., bo to był nietypowy okres – mówi Wijata. Dodaje, że drugi kwartał 2010 r. nie był dobry[w stosunku do Q1?]. – W branży z reguły jest on najsłabszym ze wszystkich kwartałów[nic nowego]. Najlepszy jest trzeci, a następnie czwarty –zaznacza. W ubiegłym roku ta sezonowość w drugim kwartale nie była aż tak wyraźna[nie była bo w Q1'09 była ostra strata a w Q2'09 zamiast spadku zyskowności był wzrost]. W rekomendacji z ubiegłego miesiąca analitycy Millennium DM zalecali akumulowanie akcji Graala z ceną docelową wynoszącą 17,37 zł. Wczoraj na koniec dnia papiery wyceniono na 16,39 zł, po wzroście kursu o 2 proc. PARKIET
jest ryzyko jest zysk. Są wyniki lepsze od oczekiwań to po wynikach nie ma kiszonki tylko wystrzał. Co się stanie jeśli wynik będzie 2 MLN a Millenium spodziewało się 2,7? - wynik poniżej oczekiwań i spadki. A jeśli pojawi się artykuł z wypowiedzią zarządu że wynik będzie symboliczny a będzie 2MLN- wynik grubo powyżej oczekiwań i nagroda.
No ja jednak jestem skłonny uwierzyć Wijacie odnośnie II kwartału. Natomiast gość fantazje ma nieziemską i zbyt często obraca sie w swiecie bajek. Kapitalizacja Korala 100 mln ? He, niech lepiej zadba o kapitalizację Graala która jest ledwie od tej rzekomej "Koralowej" większa o 30 procent. A jak Graal będzie lepiej wyceniany to i Koral drożej się sprzeda. Ale przeciez Wijata już raz zabierał się do ratowania kursu Graala. Wczesną jesienią 2008 gdy Graal kosztował 12-13 zł i zaliczał wówczas swoje historyczne minima Wijata orzekł że wycena spółki jest skandalicznie niska, a zarząd by ratować kurs jest skłonny przeprowadzić buypack z ceną... 35 zł. Oczywiście sprawa rozeszła się po kościach. Hehe... Lubię czytać wypowiedzi Wijaty, ale wolałbym aby na stanowisku dyrektora finansowego w Graalu był ktoś bardziej poważny. Pozdro.
Też pamiętam czasy kiedy informacje podawane przez tego Pana można było nazwać conajmniej koloryzowanymi więc jeśli teraz mówi że będzie słabo to cudów bym się nie spodziewał. Zreszta sądze że właśnie przez to firma która regularnie polepsza swoje wyniki i wykazuje zysk jest notowana na poziomie bankrutów
Też uważam, że obok zadłużenia jest to podstawowych powodów tak notorycznie niskiej wyceny. Graal wiele ostatnio poprawił, by być lepiej postrzeganym. Wprowadził ładne i dość praktyczne opakowania, nawet raport roczny ma naprawdę ładną i budzącą pozytywne skojarzenia szatę graficzną. Jednak komunikacja z rynkiem szwankuje w tej spółce jednak bardzo. Przypuszczam, że gdyby jednego dnia zrobiono zupełnie niezależnie od siebie dwa wywiady, jeden z Kowalskim, drugi z Wijatą to w wielu kwestiach powiedzieli by oni inne, a może nawet sprzeczne rzeczy. Tak nie może być i Wijata zamiast wypalać z buypackiem 3 razy powyżej ceny rynkowej niech się weźmie za najzwyklejszą w świecie, uczciwą i przewidywalną komunikację z rynkiem. Od razu doda spółce 20-30 procent. Pozdrawiam.
jeśli w zeszłym roku przy 103 mln przychodu było 2,5 zysku to wobecnym Q2 przy przychodzie 100 (wg ostatniej wypowiedzi Wjaty) raczej spodziewałbym się zbliżonego zysku tym bardziej że po konsolidacji spółek poprawiła się rentowność. W czerwcu gdy publikowana była pierwsza wypowiedź , przecież już znali ceny i marże z jakimi sprzedali do sklepów. Wielokrotnie w swoich wypowiedziach zarząd podkreślał że umowy z sieciami sklepów podpisywane są z dużym wyprzedzeniem więc mało prawdopodobne by w międzyczasie coś się zmieniło. Na różnicach kursowych też nie mogli stracić bo EUR nie było jakoś szczególnie drogie w Q2 zwłaszcza że częsc surowca została zakupiona nieco wcześniej.
Co do artykułu -Trochę czasu już minęło więc możliwe że ta wiadomość-pogłoska została już zdyskontowana przez rynek.
Dodatkowo wygląda na to że kończy się korekta na światowych rynkach, jeśli odbicie zbiegnie się z okresem wyników to może będzie szansa na 2 cyfrowy wzrost :)
Niepotrzebnie spekulujecie, to czy będzie 1-2 czy może nawet 3-4mln zysku raczej nie będzie miało prawie żadnego wpływu na kurs. Tylko tyle, że jednego dnia pójdzie parę % w górę albo w dół. Graal radzi sobie na tyle dobrze i pewnie, że nikogo nie powinien specjalnie interesować ten raport.
średnio i długookresowo dobrze, krótko w te albo wewte. Ciężko przewidzieć bo artykuł mógł spowodować wyjście inwestorów którzy stwierdzili że raport będzie kiepski to odkupię po wynikach gdy będzie spadał-czyli są nastawieni na zakupy po wynikach. Z wypowiedzi na forum o ile są prawdziwe można wywnioskować że artykuł czesc inwestorów skłonił do realizacji zysków jeszcze przed wynikami-kto miał wyjść to wyszedł=mniejsza podaż tuz po wynikach + popyt grających pod słabe wyniki. Czyli jeśli będą słabe to i tak jest szansa na popyt ze strony tych co wycofali się na czas wynikówPodobnie może być w przypadku gdy wyniki będą dobre-zwiększony popyt zahamowany przez fundy grające pod dobre wyniki. Wszystko jest możliwe. I dobrze, bo zysk jest tam gdzie jest ryzyko, małe ryzyko= mały zysk :)Obecnie niepweność jest dość duża, w sam raz dla spekulantów.