To raczej nazywa się twarde lądowanie.
Ale abstrahując od tych bezwartościowych merytorycznie wpisów to na moje oko wygląda to tak:
- nie umorzą akcji bo ktoś je kupi
-nie zatwierdzili umorzenia bo mają kupca
-ktoś kto kupi pakiet może sobie dozbierać co zapewne czyni a że potrafi to robić to widać
Te akcje nie maja znaczenia pojda jako zabezpieczenie obligacji ewentualnie duzemu nabywcy obligacji zostanie zaproponowana szprzedaz tego pakietu wazne zeby JUPITER zakonczyl juz budowanie tego portwela bo z 2 zetow do grudnia sie nie wykaraskamy