W przeszłości, często dobre wyniki na Pepco oznaczały mocną połowę dnia a później gaszenie. Ale dziś może być inaczej...
Przede wszystkim, po wzroście prognoz o 50% analitycy i fundy przeliczą modele i puszczą nowe reko. Te nowe wyceny powinny oscylować od +25% do +50% i więcej od obecnych cen. W optymistycznym scenariuszu rosną nie tylko prognozowane zyski, ale i dźwignia operacyjna, ale i oczekiwania na kolejne zaskoczenia w przyszłości.
Po drugie, dziś polskie grubasy wyprzedały się do spodu, one są na spalonym, nie mają już z czego wyjść, mogą wręcz zacząć odkupować w popłochu.
Po trzecie, szort nie ma od kogo odkupić, a spółka cały czas zbiera z rynku.
Zatem oczekuję, że dziś do 12.00 ulica już nie będzie mieć akcji ("ufff, wróciło na > 30 zł, wychodzę, nigdy więcej" ;), szort będzie zbierał dziś ile się da, bo wie, że na dniach pojawią się nowe reko i nowe zakupy grubasów.
Dokladnie poprzednie skupy wykorzystały grubasy z PL do wyjścia teraz jak oglosza nowe skupy to samo to napedzi mocno temat plus nowe reko plus szorty bedzie grubo
A ta duża zmiana nie jest spowodowana głównie zmianą polityki amortyzacyjnej? Dcf im raczej nie skoczy o 25-50%, tyle gotówy więcej nie będzie - czy inne modele mają większy wpływ?
Outlook spółki i tak pozytywny :)
Duża zmiana, to przede wszystkim zmiana na marży, o czym mówi sama spółka.
Widać też efekty skali: każdy nowy sklep to fabryka kasy z coraz większego magazynu.
No i fokus pokus z inflacją- przez Ormuz, ropę koszty skoczą o 2-3%, a ceny podniosą o 10%...
W perspektywie jeszcze deprecjacja dolara, do czego usilnie dążą USA.