Według mnie będzie ugoda.
Goscianka w reko Triple mówiła, ze GRX obawia sie egzekucji. LCM chyba tez chce juz kasy. Sytuację maja słabą.
Obstawiam ugodę i szybkie zamknięcie casu. MAJ/CZERWIEC (TO tylko moje przypuszczenia!)
Ja tam może się nie znam, ale ugodą mogłaby być emisja akcji dla KGHM-u, który dałby bilet wstępu do złóż Tannenberga. Nie dość, że KGHM dostałby za darmo, powiedzmy, 20%, co dziś stanowiłoby większość w jednych rękach, to jeszcze z dostępem do dywidendy czyli zwrotu dla Skarbu Państwa. Mam nadzieję, że to jedna z wersji. Chyba że jakieś względy prawne albo korporacyjne to uniemożliwiają i dopiero po JORC taki scenariusz.
Zarzadowi GreenX zależy na czasie bo do 8.10.2026 muszą mieć wykonaną ocenę złóż w standardzuie JORC jeśli chcą aby kluczowi pracownicy spółki dostali w sumie 11 mln akcji. Emisja tych akcji jest obwarowana wynikami badań złóż. Czyli potrzebują kasy aby maksymalnie przyspieszyć wiercenia i badania. Nie mogą z tym czekać, spodziewam się wyniku negocjacji, że będzie trochę mniej ale szybko. Pytanie: co oznacza trochę mniej. Zaangażowanie KGHM w ugodę byłoby mile widziane ale watpię czy tak będzie bo przecież nie ma formalnych wyników badań (JORC) oraz są inni chętni na te niemieckie złoża.
z raportu: GreenX ma wyemitowane następujące papiery wartościowe: - 311 328 979 w pełni opłaconych akcji zwykłych; - 11 000 000 uprawnień do akcji wynikowych z terminem wygaśnięcia 8 października 2026 r.; plus opcje
Polski rząd na pewno gra na ugodę, bo procedury mogą potrwać jeszcze z rok, o czym świadczą dziwne komunikaty Bena o egzekucji, choć na razie nie ma do tego podstaw!
Beda to przeciągać ale tak długo niedadza rady ugoda raczej nie bo jakby miała być to juz dawno by była grenx nieodpusci kasy za długo to trwa teraz juz poczekają do konca
Stawiam na ugodę, bo udziałowcy Grx bedą naciskać i Ben może nie dostać gotówki na kolejne emisje. Moim zdaniem to atut dla polskiej strony! Jezeli teraz kurs wróci do spadków, to potwierdzi tę teorię...
Trzeba być naprawdę ..... żeby wierzyć w jakieś ugody o czym wogole mówicie ? Niech każdy sobie odpowie sam wygrywasz w sądzie ! Apelacja odrzucona ! A Ty teraz się zgadzasz na ugodę ?
Kolejna rzecz apelacja już była teraz Polska może dostać zgodę na odwołanie od wyroku a zapewne nie dostanie nic i po temacie .
Dnia 2026-04-02 o godz. 08:43 ~Rr napisał(a): > Ja niemowie ze bedzie ugoda tu już jest wszystko wygrane tylko czekac polska musi zapłacić i tyle a odsetki rosna
Ale wszystko wskazuje na to że będzie ugoda i to od pierwszego odwołania, to odsuwanie przegranej sprawy kolejnymi odwołaniami to gra na czas a czas ciśnie nie PL tylko Greenx, bo baaardzo potrzebują kasy na działanie, ba, na życie i przeżycie. A egzekucja czy dogadywanie się o spłatę ratami to kolejne miesiące zanim cokolwiek pojawi się na koncie. Czyli rezygnacja z części/całości odsetek np i dwa/trzy przelewy albo i całość bo jak dogadanie się to coś za coś. I wtedy rząd będzie mógł ogłosić swój sukces - próbowaliśmy zrobić wszystko co mogliśmy aby naprawic co pis zawalił ale procedury międzynarodowe itd.
Tusk zawalił sprawę. Arbitraż definitywnie przegrany, kwota zadośćuczynienia 1,3 miliarda złotych powiększona o ponad 100 milionów złotych, kolejne dziesiątki milionów na koszty procesowe i winnych nie ma!
- Dlaczego?
Tusk? Sprawę zawalili dyletanci z PiS, bo w 2017 wyrugowali bez porozumienia Greenx z koncesji. Później nawet jak przegrywali sprawę w 2018 roku i 2019 w polskich sądach to też nic nie robiono na rzecz porozumienia, ale arogancko "nie mamy pańskiego płaszcza i co nam pan zrobi" więc Australijczycy odwołali się w międzynarodowym arbitrażu, a że czas wyroku przypadł na 2024 i Tuska to musi po partaczach sprzątać. Tusk nie jest moim ideałem, ale obiektywnie jako premier w zasadzie ma obowiązek skorzystać z wszelkich dróg odwoławczych, bo inaczej pisowcy i tak by zwalili na niego winę, że nie próbował zablokować wypłaty, więc musiał próbować do końca. Zatem jako akcjonariusz można się wściekać, ale obiektywnie robi co do niego należy. A teraz zapraszam zaczadzonych kłamstwami i manipulacjami TV Republika do minusowania.
Już w październiku 2024r cała ta sprawa winna być nagłośniona w mediach publicznych, gdzie tygodniami toczą się wszelkie debaty w tematach zastępczych. Szeroka opinia publiczna winna być zapoznana z kulisami całej tej sprawy poczynając od historii Dębieńska po kopalnię Jan Karski... Dlaczego sprawę szybko zamieciono pod dywan, chociaż wszyscy doskonale wiedzieli, że wróci?! - bo grunt to "bezpieczeństwo" ...
Dlaczego Dębieńsko jest ciągle zablokowane? Dlaczego Polska nie korzysta ze zlóż, których wartość to aktualnie setki miliardów złotych?! A przy tym jest to surowiec krytyczny w całej UE i wiele podmiotów branżowych rodzimych i zagranicznych chciało i chce fedrować? - tajemnica poliszynela! No przecież Polskę stać, aby z tych zlóż nie korzystać, ewentualne poczekać, aż nikt już nie będzie tym zainteresowany.
Słowem POPiS, który bardzo skutecznie Polaków podzielił.
Kolejny Yo, który uwierzył w narrację PiS-u. Umówmy się – mało kto na tym forum jest w pełni obiektywny, ale fakty są takie: w 2024 roku wskazanie winnych było prawnie niemożliwe. Tusk wyrwał się z tym na konferencji, ale prawnicy szybko sprowadzili go na ziemię. Uznanie winy na tamtym etapie byłoby kapitulacją. Dopóki trwa procedura odwoławcza, wskazywanie palcem winnych jest bezcelowe. Wykorzystanie wszystkich ścieżek prawnych to jedyny sposób, by uniknąć zarzutów o niegospodarność przy wypłacie gigantycznego odszkodowania. Gdyby Tusk zapłacił od razu, opozycja krzyczałaby, że oddał fortunę Australijczykom bez walki. Winni zostaną wskazani po prawomocnym wyroku lub podpisaniu ugody. Wtedy też łatwiej będzie medialnie uzasadnić wypłatę 1,5 mld zł (lub 1,25 mld zł w przypadku ugody bez odsetek).