2 miesiące temu obstawiałem mocniejsze wzrosty wraz z terminem wydzielenia spółki.Liczyłem na to ,że inwestorzy chcący nabyć akcje Syn2bio będą skupowali Synektik,a okazało się,że jest odwrotnie...kiedyś wielokrotnie pisałem też ,że inwestując na giełdzie nie należy kierować się wyłącznie logiką,bo rynek często gra wbrew logice - właśnie się o tym przekonałem...
Pamiętam Twój post. Nie bądź dla siebie taki surowy ponieważ... nikt nie przewidywał że wybuchnie kolejna wojna. Myślę że wzrosty będą tyle że najpierw musi się uspokoić na Wschodzie. Pamiętajmy że prawie co tydzień jest jakaś większa sprzedaż nowych robotów.
Powiem ,tak ,wojna,wojną ale na niektórych spółkach zupełnie to nie przeszkadza by rosnąć...tutaj liczyłem na wybicie góra z konsolidacji w ok 300 a motorem miał być właśnie skup pod objęcie Syn2bio...rynek kompletnie to zignorował ,albo faktycznie więksi nie są zainteresowani objęciem wydzielonej spółki,albo...to się okaże na debiucie Syn2bio.
Zobacz ile kapitału uciekło z GWP... Mam trochę grosza w akcjach rynków "wschodzących" i wszędzie minusy. Niestety ale świat stoi na ropie i każde wahanie pomiędzy popytem a podażą odbija się na giełdzie. Uważam że po podziale będzie bardzo ciekawa sytuacja może nie w samym dniu ale po kilku tygodniach. Warto mieć też na uwadze że prace nad kardioznacznikiem to jeszcze około roku. Czas... spółka ma mega potencjał i myślę że będzie jeszcze długo rosła.
Jak nie ma wzrostu przed podziałem a raczej spadki , mniej więcej zgodne z rynkiem, to raczej będę po ale sytuacja na szerokim też musi się ustabilizować
Ja sobie tutaj spokojnie dokupuje, zamykam niedlugo inna inwestycje na NYSE i zaczne ladowac wiecej, cena dobra, obstawiam ze nizej juz schodzic nie bedzie, zobaczymy co bedzie po podziale. Natomiast spolka sie caly czas dobrze rowija wiec jestem spokojny.
Warto zwrócić uwagę, że nie ma jeszcze daty oficjalnej. A większość kapitału na GPW to gorący, krótkoterminowy kapitał - dziś o tym pisano na Bankier.pl...
Zresztą spółka działa głównie w Europie Centralnej i Wschodniej. Nie znam powiązania pomiędzy wojną na Wschodzie a spadkami. Zupełnie inna 'bajka". Chętnie poznam wasze zdanie na ten temat
Cięcia w NFZ powodują spadki … voxel już od dłuższego czasu zachowuje się bardzo podobnie, czyli spada, nie ma zbyt dużych odbić nawet jak szeroki rynek odbija … przecież przy tych procedurach jak rezonanse magnetyczne albo tomografie komputerowe, które kroją, używane są radiofarmaceutyki … a może kolejne będą procedury robotyczne - też są drogie to może ktoś zaoszczędzi
Nie do końca...Narodowy Fundusz Zdrowia rozpoczął ostre cięcia w dostępie do badań i lekarzy. Już zaproponował powrót limitów na gastroskopię, kolonoskopię, rezonans magnetyczny oraz tomografię komputerową.Dzis rehabilitanci zgłaszają informacje o cięciach ...
Pacjenci po zabiegach mogą wrócić do domu już po trzech–czterech dniach, co znacząco skraca czas rekonwalescencji w porównaniu do tradycyjnych metod operacyjnych...
Skrócony pobyt w szpitalu
To najsilniejszy argument ekonomiczny. Doba w szpitalu jest niezwykle kosztowna.
Chirurgia klasyczna: Pacjent po otwarciu powłok brzusznych może wymagać 7–10 dni hospitalizacji.
Robot da Vinci: Dzięki minimalnej inwazyjności (małe nacięcia), pacjenci często wychodzą do domu po 2–3 dniach. Szpital oszczędza na "hotelu", lekach i opiece pielęgniarskiej.
Szybszy powrót do pracy (PKB i finanse osobiste)
Z punktu widzenia gospodarki, "droga" operacja jest tańsza, jeśli pacjent wróci do pracy po 2 tygodniach, a nie po 3 miesiącach.
Mniejsze wydatki na zasiłki chorobowe.
Brak utraty dochodów przez pacjenta.
Szybsze odzyskanie pełnej sprawności życiowej.
3. Mniejsza liczba powikłań
Robot da Vinci oferuje dziesięciokrotne powiększenie obrazu 3D i niespotykaną precyzję ruchów (eliminacja drżenia rąk chirurga).
Mniejsza utrata krwi: Rzadziej potrzebne są kosztowne transfuzje.
Mniejsze ryzyko infekcji: Małe rany goją się szybciej niż wielkie nacięcia.
Rzadsze reoperacje: Precyzja zmniejsza ryzyko błędów, które generowałyby ogromne koszty naprawcze.
Bez żartów. Trzeba byś ślepym żeby nie widzieć zależności od ceny ropy. Wystarczy spojrzeń na cenę ropy czy spada czy rośnie i już będzie wiadomo jaka będzie sesja. A Synektik i tak się dobrze trzyma. Spoglądam na KGHM, już się witali z 400 zł a teraz są poniżej Synbektika.
W zeszłym roku po konferencji w marcu liczyłem że dziś będziemy zbliżać się do końca badań w USA, dziś już wiem że nawet nie wiadomo kiedy zaczniemy. Rok temu potrafiłem sobie wyobrazić cenę 500-800 do 2028-2029, Dziś trudno mi ogarnąć dlaczego synektik+synbio2 ma kosztować 300. Mamy fajną spółkę o kapitalizacji 2mld z rocznym zyskiem 100-150 mln netto. Oraz spółkę badającą kardioznacznik z optymistyczną perspektywą komercjalizacji w za 4-5 lat.
Jeśli chodzi o kurs to oczywiście główną rolę gra otoczenie na świecie ale te fakty uważam że też hamują wzrosty i przetasowują akcjonariat.
Z perspektywą za 5 lat? Słyszałeś wypowiedź CEO,że nie wykluczone jest ,że jak pojawi się oferta kupna Syn2bio to będzie rozważana w zależności od kwoty ewentualnego zakupu? SUTUACJA MOZE ZMIENIAC SIE DYNAMICZNIE.
Może, ale równie dobrze może to trwać 4-5 lat. Przyszłości nie znamy i niektórzy nie mają zamiaru zamrażać swoich środków na niesprecyzowany czas i bez gwarancji końcowego sukcesu. Oczywiście, nie oznacza to, że będzie się im to opłacało. Być może Twój scenariusz się sprawdzi i zostaną na peronie, ale nie dziwi mnie sceptycyzm.
Da Vinci już się przejadł i nikt nie bierze pod uwagę nowych robotów jako czynnik do kupowania akcji. Wydaje mi się, że trzeba poczekać aż ruszy sprzedaż w nowych regionach i zapewne uzyskanie certyfikatu CE Edisona - chyba jeszcze nie ma?
Tu problem polega głównie na braku zgody nawet na badania. Mimo że posiadam akcje zaczynam się zastanawiać czy wydzielenie synbio2 nie jest tylko po to aby zakończyć projekt z twarzą bez uszczerbku dla synektika, nie skleja mi się wiele faktów. z drugiej strony analizując wyniki i poziom notowań wielu spółek z parkietu to inwestycja w synektik wydaje się mieć jeszcze duży potencjał wzrostu,