Ze wzrost cen ropy będzie powodował wzrost wyceny. To może być odwrotnie proporcjonalne sprzężenie. Jak to widzicie,?
To nie miedź którą wydobywa KGHM to produkt który trzeba kupić i przetworzyć
Nie ma prostej odpowiedzi to bardziej skomplikowana sprawa.Napewno wzrośnie wycena zroz i wydobycia w Norwegii i krajowego to nie podłego żadnej dyskusji.To jakieś 40% importu.Czyli to czysty zysk
Co do reszty to zależy ile będzie trwała wojna i gdzie cena baryłki się ustabilizuje
Ważne jest również jak to wpłynie na konsumpcjie paliw.
Z gazem jest dużo lepiej bo zima się skończyła a magazyny były niedawno dane 62 %wypelnienia nie ma parcia na kupowanie w drogich hubach europejskich
Krótkoterminowo może być wzrost, długo terminowo Orlen czeka spadek. W zależności od tego co zrobi rząd. Jak nakaże ścięcie marż to mamy to 85-90 na kursie. Ja tam sprzedałem wszystko. Za duże ryzyko. Zawsze można będzie odkupić inne spółki.
Orlen bierze tylko część gazu i ropy z własnych złóż. Resztę musi kupić, a ceny wystrzeliły. Poza tym skąd wiesz, że w tej sytuacji będzie taka rekomendacja dywidendy? Uprawiasz typowe myślenie życzeniowe. Jak paliwa będą po 8 zł, rząd prędzej zmusi Orlen do wypłaty dywidendy minimalnej i kontroli marży.
Rząd może obniżyć akcyzę, za bardzo nie wejdzie w obniżenie marż bo tego nie może zrobić ale tylko poprosić. Paliwo bierzemy z Norwegi i innych kierunków z którymi orlen ma podpisane kontrakty na dostawę po ustalonych cenach z odchyleniem. Inne spółki paliwowe odnotowują wzrosty to orlen ma stać w miejscu. Wzrost będzie Bo zysk jest. i będzie wzrastał, paliwo kupowane jest przez kraje graniczące z Polską bo jest taniej niż np. w Niemczech. A jeszcze będzie dywidenda.
Marż nie obniżą, więc cały wzrost cen ropy przerzucą na konsumenta co juz widać. Budżet i tak weźmie swoje z podatków i dywidendy. A prosić oczywiście mogą, ale to tylko propagandowo.
Skoro tak to dlaczego 120 przebić nie może? Rynek już przeliczył, że droga ropa wcale nie jest dobra dla Orlenu na dłuższą metę. No, ale jak pisałem krótkoterminowo może być wzrost, choć wątpię bo bardziej prawdopodobne, że rynek pociągnie w dół za sobą również Orlen. W sytuacji słabnącego złotego zagraniczne fundusze nie patrzą na fundamenty tylko wycofują kapitał w Polski.
Jeśli Pan Premier zechce, to jednym telefonem do Pana Ireneusza załatwi obniżenie marż. Premier nie musi prosić, premier może zwołać (oczywiście za pośrednictwem właściwego ministra) zebranie Rady Nadzorczej i umieścić w harmonogramie punkt o odwołaniu prezesa. Tyle w temacie proszenia. Gdyby to był rok wyborczy, to zapewne już by były marże ścinane, a że nie jest to rok wyborczy no to się na razie przyglądają, co to będzie. A będzie nieciekawie, jeśli transport cieśniną nie ruszy. Jak w USA zrobi się czerwono, to będzie pozamiatane.
To wynika z raportów na portalach ekonomicznych w USA, Francji, wielkiej Brytanii, Niemiec. Takie będą fakty już jutro. Nie naganiajcie na wzrosty, jak dziadek, bo on trzyma akcje od lat i nie widzi, ile nominalnie stracił. Cena akcji Orlenu to decyzje Funduszy z USA i Europy Zachodniej, a one uciekający z polskiej giełdy teraz....