Zgadza się, kupuje się kiedy pies z kulawą nogą nie tyka. Ja tu też tak zrobiłem, kiedy akcje leżały po złotówce. Ale trzeba to robić z głową, myśleć kiedy można liczyć na odpał. Dokładnie przewidzieć jest zazwyczaj trudno. Liczyłem, że takim czynnikiem będzie zeszłoroczne przyznanie dofinansowania. Skończyło się na jednodniowej podbitce, więc trudno teraz oczekiwać, że wybicie nastąpi po starcie procedury certyfikacji nanobox. Nie widzę wydarzenia, które mogłoby wybić kurs w ciągu tego półrocza. Oczywiście mogę sobie poprawiać samopoczucie i wbrew logice wmawiać sobie że na pewno zaraz ruszy, ale przecież nie o to chodzi. Ruszyć może pod koniec roku, bo wtedy spółka ma w planach zawarcie umowy partneringowej. Spółka wywiązuje się w ostatnim czasie z obietnic, nanobox powinien być wtedy sprzedawalny, więc jest na to spora szansa. Tymczasem warto pomyśleć w takiej sytuacji czy siedzieć tu z całością kapitału do tego czasu, czy rozejrzeć się dookoła, żeby uwolnić chociaż jego część. Mimo, że kurs stoi się facto w miejscu, to wolumen jest zawsze całkiem przyzwoity. Pewnie dlatego, że część osób zdecydowała podobnie jak ja. Kupują ci którzy postawili tu na longa. Moim zdaniem tu jest jeszcze czas, oczywiście mogę się mylić.
Jaki czas ? Przecież w tym miesiącu mieli ruszyć z certyfikacją Nanobox? Idąc tym tropem możemy próbować to ze spółką Medinice, która po ogłoszeniu certyfikacji, kurs wystrzelił i ponad 120 %. Pytanie czy wejdzie jakieś ESPI w tym miesiącu?
No właśnie, przeczytaj co napisałem jeszcze raz i porównaj sytuację z medinice. Jeszcze trzy miesiące temu akcje leżały po 10-13, pies je nosem trącał. Mimo, że było wiadomo, że są na końcowym etapie certyfikacji fda. Było mnóstwo czasu, żeby kupić, niemal do ostatniej chwili. Nano teraz dopiero zaczyna ubiegać się o certyfikację. Planujemy, że po uzyskaniu certyfikatu, NanOX Recovery Box będzie dostępne komercyjnie i mamy nadzieję, że będzie to miało miejsce już w przyszłym roku. (2026)– mówi Piotr Mierzejewski, wiceprezes zarządu NanoGroup S.A. wypowiedź z jesieni ubiegłego roku, będą się starać żeby dopiąć deal w tym roku, co jasno sugeruje, że do jakichś konkretnych rozstrzygnięć dojdzie tu w czwartym kwartale, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem. Jeśli wierzysz, że espi o rozpoczęciu procesu certyfikacji zrobi tu jakąś pompę, to twoja sprawa. Ja nie wierzę, co najwyżej małą podbitkę. Pozyskanie 20 paru milionów w zeszłym roku również skutkowało jednodniową podbitką.
Uważam, że kurs wystrzeli dużo wcześniej. Od kilku sesji jest dużo większy wolumen, także zaczyna się coś dziać :) jeśli pójdą torem Medicine to certyfikacja przyspieszona produktu trwa miesiąc w USA.