Pomyślałem, że skoro CTX jest wymieniany na świecie wśród kluczowych globalnych graczy rozwijających własne platformy degradacji białek, czas na zajęcie się tematem branży TPD (Target Protein Degradation). Moim celem jest próba umiejscowienia w tym towarzystwie Captora i określeniem miejsca w jakim się znajduje na tle konkurencji branżowej. Dzięki za inspirację Hormon.
Specjalistą nie jestem ale, degradery białek to bardzo młody temat jeżeli chodzi o klinikę na ludziach. Pierwsze badania wystartowały około 2020r. Konkurencja to MonteRosa, Kymera, Arvinas, Nurix i pewnie jeszcze kilka :) CT-01 (I faza kliniki) rak wątrobokomórkowy - MonteRosa ma w klinice (chyba II faza) degrader GSPT1 ale nie wiem czy cząsteczka jest prolekiem jak CT-01 CT-03 (końcowa faza przedkliniki) - nowotwory krwi, guzy lite - wygląda na brak konkurencji degradera MCL-1 CT-02 - choroby zapalne - konkurencja też MonteRosa - degrader NEK7 w klinice Tak dość pobieżnie
Na początek rzut oka na całą branżę. Branża TPD w 2026 roku osiągnie wartość około 870,5 mln USD Tempo wzrostu (prognoza): 15% - 28% rocznie, czyli 6-10 mld USD na początku lat 30. XXI wieku. Globalni gracze: Arvinas, Kymera Therapeutics, Nurix Therapeutics oraz oczywiście duże koncerny farmaceutyczne jak Bayer, Merck i Thermo Fisher Scientific.
@hormon Ja skupię się na naświetleniu branży i może jakiś przykład porównywalny do Captora, żeby w analogiach odnaleźć miejsce, w którym się znajdujemy. Dzisiaj nie za dużo bo czas mam ograniczony.
2025r obfitował w fuzje i przejęcia. Generalny kierunek rozwoju małych firm w tej branży wygląda tak: umowy partnerskie z dużymi, licencje, kasa z kamieni milowych, gwarantujące środki na dalsze badania i doprowadzanie projektów do komercjalizacji. Czyli dla maluchów kluczem jest partnerstwo strategiczne lub ...przejęcie przez Grubasa.
Przeanalizowałem sytuację kilku spółek stricte TPD na różnych etapach partnerstwa lub w due diligence pod przejęcie. Wszystkie są na etapie do którego Captor dopiero pretenduje. Leki minimum w II fazie klinicznej, lub tuż przed zatwierdzaniem, co najmniej jeden partner, który już zapłacił zaliczkę i płaci lub mają ustalone płatności za kamienie milowe oraz finansowanie do roku 2027 - 2028.
Nie będę przytaczał wszystkich przykładów. Raz że to dużo pisania, dwa - to moja robota, za która nikt mi nie zapłaci:)
Moim zdaniem intersująca, jako punkt odniesienia jest spółka Arvinas, rzecz jasna ze Stanów. To pionier TPD i spółka tylko 6 razy większa od Captora. Reszta, dostępna do sensownej analizy, to już spółki o kapitalizacji miliardowych. Do tego debiut na giełdzie XNAS w 2018, tylko 3 lata przed CTX. Polecam spojrzeć na jej historię, bo mam wrażenie, że jak cofniemy się tam o kilka lat, to zobaczymy CTX dzisiaj:)
Wrócę w przyszłym tygodniu z pogłębioną analizą. Teraz mam planowany reset od komputera. Pozdrawiam!
z tym arvinasem to raczej ponura wizja od 5 lat spada z korektami i jako analogia to teraz w captorze szczyt korekty i powrot ponizej 50 tylko to chyba jednak przyklad chybiony a tu sie jeszcze cos zadzieje
@od1993 Przypominam clou mojego wpisu dot. analogii do Arvinas: "Polecam spojrzeć na jej historię, bo mam wrażenie, że jak cofniemy się tam o kilka lat, to zobaczymy Captor dzisiaj"
Arvinas kilka lat temu miał podobny potencjał co Captor obecnie (oczywiście był większym graczem w kategorii small/mid-cap biotech"). Innowacyjny pomysł (degradery białka) i sznur chętnych Partnerów. I zaczął podpisywać kontakty:
Lipiec 2021r.: Arvinas i Pfizer zawarły umowę o współpracy (collaboration agreement) dotyczącą wspólnego opracowania i komercjalizacji leku vepdegestrant (ARV-471). Umowa ta obejmowała płatność z góry w wysokości 650 mln USD oraz inwestycję kapitałową 350 mln USD.
Kwiecień 2024r: Arvinas udzielił firmie Novartis wyłącznej, światowej licencji na rozwój i komercjalizację ARV-766, czyli PROTAC® (degradatora białek) receptora androgenowego (AR) drugiej generacji, przeznaczonego dla pacjentów z rakiem prostaty.Arvinas otrzymał 150 milionów dolarów płatności z góry, a umowa przewiduje dodatkowe płatności etapowe (rozwojowe, regulacyjne i komercyjne) o wartości do 1,01 miliarda dolarów, a także tantiemy (royalty).
Wszystko wyglądało jak spełnienie marzeń. Efekt. Już od sierpnia 2021 kurs Arvinas zaczął ... spadać z historycznego 103usd na 11usd obecnie. Dlaczego? Co to się stanęło? Super obiecujące wyniki badań. 0,8mld usd na dalsze badania + inwestycja kapiatłowa 0,35mld usd i potencjalnie 1,01 mld usd za kamienie milowe. O takim finansowaniu Captor mógłby obecnie tylko marzyć.
Gdzie widzę analogię? Dlaczego tu jestem? Widzę ją w "grze" pod przyszłe umowy. W przypadku Arvinas gra odbywała się w latach 2018-2021. Można było zarobić ponad 500%. Grano pod potencjalny sukces. Obecnie mamy taką grę na polskim Captorze. Oczywiście mniejsza skala.
Nie jestem apologetą Captora. Nie mam zamiaru wyznawać wiary w "pewny" sukces ich prób stworzenia skutecznego leku na raka. Bardzo bym chciał aby go wynaleźli. Mam kilku znajomych chorych i modlę się o taki wynalazek.
Rynek degraderów białka jest niesamowicie konkurencyjny. Podobnie jak wiele spółek z sektora. Captor jest obecnie grany wyłącznie pod krótkoterminowe wyniki/newsy. Tak jak ongiś Arvinas. Ktoś kto obecnie zakłada sukces długoterminowy wprowadza siebie i innych w błąd. To wyłącznie ruletka. Może się uda, może nie. 50/50.
Życzę wszystkim wysokich stóp zwrotu, a Captorowi - aby wynalazł i wprowadził masowo skuteczny lek na raka. Howgh!
Ps. Rzecz jasna zapraszam do dyskusji. Merytorycznej.
"....Captor jest obecnie grany wyłącznie pod krótkoterminowe wyniki/newsy..." Mylisz się. Captor jest "grany" pod rzeczywiste postęp w badaniach klinicznych - korzystny profil bezpieczeństwa + pozytywne sygnały farmakodynamiczne oraz pokonywanie kolejnych etapów rozwoju pozostałych cząsteczek. Dodatkowo firma nakreśliła długoterminowe cele kliniczne i biznesowe, w tym te związane z emisją akcji, pozwalającą sfinansować rozwój do value inflection points, a to ma z kolei bezpośredni wpływ na analizę i wycenę ryzyka (też w długim terminie, a nie krótkim jak piszesz). Do tego dodajmy umowę z MD Anderson dot. CT-03 oraz umowę z opcją licencji jednego z degraderów NEK7 (w określonym wskazaniu) z amerykańską publiczną firmą farmaceutyczną. Jest jeszcze temat ogólny - poprawa nastrojów i powrót inwestorów do rynku biotechnologicznego.