Hej hej po dłuższej przerwie!
@od1993
Przypominam clou mojego wpisu dot. analogii do Arvinas:
"Polecam spojrzeć na jej historię, bo mam wrażenie, że jak cofniemy się tam o kilka lat, to zobaczymy Captor dzisiaj"
Arvinas kilka lat temu miał podobny potencjał co Captor obecnie (oczywiście był większym graczem w kategorii small/mid-cap biotech"). Innowacyjny pomysł (degradery białka) i sznur chętnych Partnerów. I zaczął podpisywać kontakty:
Lipiec 2021r.: Arvinas i Pfizer zawarły umowę o współpracy (collaboration agreement) dotyczącą wspólnego opracowania i komercjalizacji leku vepdegestrant (ARV-471). Umowa ta obejmowała płatność z góry w wysokości 650 mln USD oraz inwestycję kapitałową 350 mln USD.
Kwiecień 2024r: Arvinas udzielił firmie Novartis wyłącznej, światowej licencji na rozwój i komercjalizację ARV-766, czyli PROTAC® (degradatora białek) receptora androgenowego (AR) drugiej generacji, przeznaczonego dla pacjentów z rakiem prostaty.Arvinas otrzymał 150 milionów dolarów płatności z góry, a umowa przewiduje dodatkowe płatności etapowe (rozwojowe, regulacyjne i komercyjne) o wartości do 1,01 miliarda dolarów, a także tantiemy (royalty).
Wszystko wyglądało jak spełnienie marzeń. Efekt. Już od sierpnia 2021 kurs Arvinas zaczął ... spadać z historycznego 103usd na 11usd obecnie. Dlaczego? Co to się stanęło? Super obiecujące wyniki badań. 0,8mld usd na dalsze badania + inwestycja kapiatłowa 0,35mld usd i potencjalnie 1,01 mld usd za kamienie milowe. O takim finansowaniu Captor mógłby obecnie tylko marzyć.
Gdzie widzę analogię? Dlaczego tu jestem? Widzę ją w "grze" pod przyszłe umowy. W przypadku Arvinas gra odbywała się w latach 2018-2021. Można było zarobić ponad 500%. Grano pod potencjalny sukces. Obecnie mamy taką grę na polskim Captorze. Oczywiście mniejsza skala.
Nie jestem apologetą Captora. Nie mam zamiaru wyznawać wiary w "pewny" sukces ich prób stworzenia skutecznego leku na raka. Bardzo bym chciał aby go wynaleźli. Mam kilku znajomych chorych i modlę się o taki wynalazek.
Rynek degraderów białka jest niesamowicie konkurencyjny. Podobnie jak wiele spółek z sektora. Captor jest obecnie grany wyłącznie pod krótkoterminowe wyniki/newsy. Tak jak ongiś Arvinas. Ktoś kto obecnie zakłada sukces długoterminowy wprowadza siebie i innych w błąd. To wyłącznie ruletka. Może się uda, może nie. 50/50.
Życzę wszystkim wysokich stóp zwrotu, a Captorowi - aby wynalazł i wprowadził masowo skuteczny lek na raka. Howgh!
Ps. Rzecz jasna zapraszam do dyskusji. Merytorycznej.