Jest tu ktoś z kim można merytorycznie pogadać o tej spółce? Mam trochę tych akcji. Widzę szanse na wzrost (na pewno nie na 100 zł) widzę też ryzyko dalszej stagnacji kursu na obecnych poziomach. Nie widzę dużego ryzyka dalszego spadku kursu - przynajmniej nie do poziomu jednocyfrowego.
Że względu na autorską technologię.
Brilianze nie tylko analizuje słowa, ale też sposób, w jaki klient mówi (pauzy, emocje). Dzięki temu Vee wie, kiedy przerwać, a kiedy poczekać. To przekłada się na wyższy wskaźnik skuteczności procesów, a to jedyny parametr, za który klienci (banki, ubezpieczalnie) chcą płacić.
Dla nas, inwestorów ,to sygnał, że technologia Brilianze nie jest tylko gadżetem, ale realnie się "skaluje". Jeśli potrafią obsłużyć milion spraw miesięcznie bez proporcjonalnego zwiększania kosztów, odsyłam do raportu, to marża musi iść w górę z miesiąca na miesiąc
Odłóżmy swary i dogryzania na bok.
Widać wyraźnie, że nagony zniknęły, a tylko niedobitki ostatkiem sił próbują jeszcze kąsać.
Posłuchajmy merytorycznych głosów.
Pada argument o autorskiej technologii, która ma być powodem wzrostów.
A jak wygląda spółka na tle rynku, na tle konkurencji? W szybko i dynamicznie zmieniającym się otoczeniu?
Z kim konkuruje o klienta. O jakich konkretnie klientów walczy.
Dlaczego właśnie to Vee ma rosnąć i zarabiać. W czym jest lepsze a w czym gorsze od swoich konkurentów.
Czy naprawdę ma produkt, rozwiązanie którego potrzebują klienci?
Ile jeszcze czasu potrzebują na rozwój.
Ile jeszcze pieniędzy to wymaga?
Kiedy obecnemu inwestorowi skończą się pieniądze?