Problem polega na tym ze tu kazdy z powieszonych chcialby sprzedać, ale chętnych na kupno brak. Ten gniot prędzej czy pozniej oglosi upadłość. Nie da się drukować i ubierać ludzi w trefny papier w nieskończoność !
Przychody z czego niby jak nie maja zadnej umowy z wydawca A stare gierki to przestana im calkiem kapac o ile jeszcze cos z nich kapie to juz nie lata ze sie mialo jakies starocie w sklepie i byla z tego jakas kasa teraz to stare gry sie prawie nie sprzedaja zobacz na DarkMoon co ledwo co mial premiere a tez sie prawie nie sprzedaje juz a co dopiero jakies gry co maja kilka lat Jedyna nadzieja dla nich dofinansowania albo znalezienie jakiegos frajera co to kupi bo nie wierze ze ktos by wzial akcje z emisji publicznej takiego gniota
Też jestem tu powieszony.I zgadzam się w pełni z przedmówcą..Musimy jako akcjonariusze napisać do podmiotów udzielających dofinansowań o kontrolę celowości i prawidłowości wykorzystania przyznanych środków.Niech już sobie drukujà ile chcą akcji ale sytuacja z publicznymi środkami musi być przejrzysta.Brak progresji równa się brak kasy.Nie może być sytuacji że jedyny dochód to dofinansowanie i emisja.W nadchodzącym roku mam plan mielić tutaj aby obniżyć średnią i przy pierwszy spadku z haka opuścić tego gniota.W grudniu zbiłem około 10 groszy.
Równie dobrze mogłem teraz być zarobionym na całe życie.To ryzyko gracza.Bardziej od tego co zarabia ja szanuję tego co stracił i robi wszystko aby się po tym podnieść.Więc mielimy a wtedy będziemy mieć coraz więcej akcji z coraz niższą średnią i po kolejni będziemy mogli wyjść z tego bez straty.To chyba jest jedyna recepta.Emisje nawet po cenie nominalnej wartości akcji to będzie gwóźdź do trumny także dla emitenta.Bo kurs od razu zareaguje zjazdem tym bardziej że perspektyw mie ma żadnych.Te gry co są w kolejce nie są lepsze od DM więc łatwo sobie wyobrazić ich peaki premierowe.A żaden szanujący się wydawca w to raczej nie zainwestuje biorąc pod wagę dotychczasowe sukcesy gier