Wprawa wygląda następująco.
Foreveren jest spółką postrzeganą jako dolarowa, bo zarabia w dolarze a dolar jest w tendencji spadkowej i dalej będzie. Sądzę że najniższy kurs jaki osiągnie to 3.3 za złotego i tam bym oczekiwał dna na foreverenie, do ilu zjedzie nie jestem wróżką, chyba że zaskoczy wynikami ale Alek pisze że nie. I dopiero jak nastąpi kryzys światowy wstrząśnie jeszcze kursem spółki, dobije dna i drożejący dolar te spółki gamingowe będzie podnosił do góry i jako pierwsze będą w hossie.
Więc teraz nie ma na co liczyć. Chyba że wyniki zaskoczą ale konkretne a nie po milionie czy dwa za kwartał przy największych premierach.
Trzymać kasę a nie tracić bo jeszcze to potrwa zanim kryzys nadejdzie, wielki kryzys, tak piszą
Powiedz to akcjonariuszom CD Projekt, niech oni też się pośmieją. Skoro FOR zarobił przez ostatni rok ponad 8 mln zł na czysto, to jak widać Zbysiu całkiem dobrze radzi sobie z tą deprecjacją dolara.
No nie bardzo. Jeżeli ja grałem pod największe premiery jak DK i kupowałem te akcje po 4 czy 4.5 zł to kapitalizacja spółki wynosił 120 mln zł to słaby ten zysk. Nie dziwię się że to poleciało a jak dolar jeszcze się osłabia to nie ma co liczyć tu na cud a raczej na chude lata.
Wyjaśnię ci pewne sprawy za pomocą prostych działań matematycznych. Skoro nowy projekt ma większy budżet od DK (załóżmy, że to wielkość 1.5), to w uproszczonym modelu: -przyniesie on przychody/zyski wielkości 1.35 DK (po uwzględnieniu twojej ''katastroficznej'' wizji spadku dolaru do poziomu 3.3 zł) - wyniki finansowe FOR nie będą jednak opierały się na jedyniu na nowym projekcie i starym portfolio wydawniczym - DK będzie generował czysty zysk jeszcze przez lata. Gra ciągle jeszcze czeka na pierwszą promocję na Switchu. A wyprzedaże to sól tej platformy, oczywiście oprócz premier dużych tytułów. - już nie będę pisał o projektach takich jak Green Hell na NS2, Panzer Zwei i nieogłoszonych - nie chcę się znęcać nad tobą i twoją narracją
Patrz co masz teraz a teraz zysk to 8 mln i upadek megapixela.
Zainteresowałem się tą spółką, bo w poczytnym piśmie biznes insider kilka lat temu, powtórzę kilka lat temu foreveren był wymieniany jako czarny koń gamingu razem z artifexem. Artifex bił rekordy zysku jak i kursu, zarząd kupował akcje a foreveren jedyne osiągnięcie to upadek megapixelu i upadek kursu foreveren-a. Nie ma co nawet porównywać tylko wizje i wizje o których nawet prezes nie chce opowiadać. Kurs akcji wszystko tłumaczy, dno i wodorosty.
W styczniu premiera DK a ty dalej piszesz o jakiś ich wielkich zyskach dla Forka. Piszesz o wielkim projekcie. Wczoraj pisałeś jak 11 bit studio zanurkował, ano ich Wielka gra się nie sprzedała. Patrząc jak gry Forka sie sprzedają, wielcy przestają w to wierzyć i masz dzień w dzień zjazd na niższe poziomy. Liczy się to co masz teraz a teraz zyski nie są satysfakcjonujące ani dywidenda.
Tutaj coś słyszałeś, gdzie indziej znowu coś czytałeś. Określenie ''po łebkach'' jak najbardziej pasuje, co do twojej orientacji w gamedev. Czerpanie jakiejkolwiek wiedzy z gazet typu BI czy Forbes, to zła droga. Owe tytuły można czytać co najwyżej dla rozrywki. ''Patrząc jak gry Forka sie sprzedają, wielcy przestają w to wierzyć '' ach ci wielcy z zarządu, ciągle sypią... a nie, czekaj, w zarządzie tylko Zbigniew...
Za to z forum bankiera dowiesz się o wielkich planach foreverena, tu dopiero wiedzę otrzymam jaką to przyszłość czeka akcjonariuszy forka. No pięknie piszesz o planach i jeszcze większych stratach na kursie tej wspaniałej spółki