Zakorzeniona w Indiach, skupiająca m.in. b. pracowników McKinseya agencja analityczna rynków przedstawiła właśnie raport nt rynku diagnostyki amplifikacji kwasów nukleinowych [LAMP]. Jako kluczowych graczy wymienia Roche (kap. 236 mld CHF), Bio-Rad (Clairfield + ScopeF), Agilent (kap. 43 mldUSD), Thermo Fisher Scientific (kap. 220 mld$), Abbott Laboratories (kap. 280 miliardów USD, akwizycje diagnostyki - Alere 5,8 miliarda USD w 2016), Hologic (przejęta właśnie przez Blackstone i TPG za 18,3 mld USD), chiński Ustar Biotechnologies i.... GENOMTEC. Sam rynek diagnostyki w technologii amplifikacji kwasów nukleinowych raport ocenia na 9 mld$ z CAGR do 2033 10,58% rocznie... Cały raport niestety dość drogi. Gdyby akcje Genomtec przedstawiały realną wartość spółki, nawet przed komercjalizacją, to każdy mógłby go kupić... O to toczy się gra! Patrząc na nazwy tych firm i wspominając uwagi Tokarskiego, że wśród partnerów do M&A są ci, którzy mają własne technologie diagnostyki molekularnej a Genomtec ID mógłby stanowić ich synergiczne uzupełnienie lub piętro wyżej (SNAAT radykalnie poprawia ograniczenie innych LAMP przez multipleksowanie, ID umożliwia testowanie do 5 genetycznych celów diagnostycznych na jednej karcie reaktywnej, i spełnia jako chyba jedyna kryteria REASSURED WHO dla testów point-of-care: łączność czasu rzeczywistego, łatwość poboru próbki, przystępność cenową, czułość, swoistość, szybkość, dostępność dla użytkowników końcowych) możliwe, że wśród tych firm można znaleźć drugą część równania transakcji.
Dnia 2025-11-14 o godz. 11:46 ~NOWY napisał(a): > https://www.warzywa.pl/aktualnosci/innowacyjna-technologia-dla-bezpieczniejszych-owocow-i-warzyw/ > > > > Ktoś wie ile tych cudownych urządzeń sprzedali od 2018 tego i ile zarobili ? :):)
Ojej, no straszne
Że spółka nie kontynuuje naraz rozwoju wszystkich swoich produktów...
Tylko w pierwszej kolejności te o najwyższej gotowości do komercjalizacji, te o największym potencjale sprzedaży...
Dzisiaj też posypały się badania na jeden lek Captor Therapeutics. Orlen miał wchodzić w Olefiny, ale nie wszedł. Galapagos kupił od (wtedy) OncoArendi cząsteczkę za 100 mln i ją zwrócił. Ojej, straszne
Czy Captor, Orlen, Molecure, Galapagos i setki firm, które przekładaja biznesowe produkty pod rytm rynku i jego potrzeby też Pan będzie wyśmiewał?
Póki coGenomtex nie zarobił praktycznie grosza! ID chcą sprzedać już od trzech lat. Można sobie żartować, ale bliżej tutaj do bankructwa niż jakiegoś sukcesu. Bo na kolejną emisję może nie być chętnych. A oprócz ID nie będzie w ciągu kilku najbliższych lat co komercjalizować. Urządzenie od żywności pokazuje natomiast, że potrafią stworzyć coś czego nikt nie chce kupić. Nieważne ile patentów będą mieli.
"...Tylko w pierwszej kolejności te o najwyższej gotowości do komercjalizacji, te o największym potencjale sprzedaży..."
Pr,eczytoj jeszcze raz i się zastanów co i kiedy było gotowe i czy żywność to nie potencjał? A później napisz coś mundrego :) Problym w tym że nawet tego nie sprzedali no chyba że się mylę to napiszcie ile sprzedali :) o pirwszych na świecie ich tystach nie wspomnę:) W kolorowych artykułach wszystko takie pirwsze i naj :):):):) a jedyne co tu od lat wychodzi to wiczne drukowanie :) ale to moje zdanie :) :):)
Póki co żaden tego typu biznes PRZED KOMERCJALIZACJĄ nie zarobił grosza.
Nie robi się urządzeń, których nikt nie chce kupić. Genomtec ma technologię do analiz żywności, ale nie ma urządzenia i cały czas uczciwie deklaruje, że bedzie ją rozwijał (do PEŁNEGO URZĄDZENIA GOTOWEGO DO CERTYFIKACJI), gdyby pojawiła się potrzeba rynkowa i potencjalni klienci. To tworzenie portfolio do kolejnych urządzeń wykorzystujących autorską technologię, gdzie każdy puzzel czeka, aż z tego pierwszego spłyną środki na rozwój kolejnego. ID > Snaat > ew. żywność
Przecież masz nawet link, że zbudowali urządzenie do testowania żywności:). Tylko nikt tego kupić nie chciał. Tak, jak nie chcą kupić ID. A pieniądze z nieba się biorą. Powoli się kończą i będzie potrzebna kolejna aemisja. Kolejne rozwodnienie. A do nowego potencjalnego urządzenia przynajmniej kilka lat. Bo złapali się za chwytliwy temat- nowotwory. Grypy się już nikt nie boi niestety.
nie polemizujcie z tym stefanem przeciez widac ze to zatrudniony przez genomtec pr owiec a jego dyrdymaly o tym ze najpierw urzadzenie sie sprzedaje a potem tworzy to nawet tegie lby typu suski z nowogrodzkiej by ne wymyslily a tak na powaznie to szanse na komercjalizacje oceniam raczej mizernie bo wydaje mi sie ze kazdy patent genomtecu zalety i przewagi ma tylko w oczach spolki i jej prezesa natomiast potencjalni nabywcy sa znacznie bardziej sceptyczni dodatkowo latwo policzyc ze gotowka w spolce sie konczy i co dalej? ano emisja a po ile 4 zł?i czy beda chetni? watpie
Dnia 2025-11-15 o godz. 18:15 ~od1993 napisał(a): > nie polemizujcie z tym stefanem przeciez widac ze to zatrudniony przez genomtec pr owiec a jego dyrdymaly o tym ze najpierw urzadzenie sie sprzedaje a potem tworzy to nawet tegie lby typu suski z nowogrodzkiej by ne wymyslily a tak na powaznie to szanse na komercjalizacje oceniam raczej mizernie bo wydaje mi sie ze kazdy patent genomtecu zalety i przewagi ma tylko w oczach spolki i jej prezesa natomiast potencjalni nabywcy sa znacznie bardziej sceptyczni dodatkowo latwo policzyc ze gotowka w spolce sie konczy i co dalej? ano emisja a po ile 4 zł?i czy beda chetni? watpie
No szkoda, że nie jestem ty PR-owcem, tylko zwykłym akcjonariuszem, ale dzięki za życzenia :) Nie jestem zadowolony z PR firmy, widzę tam błędy, których efektów doświadczamy obserwując kurs.
Co do analizatora patogenów żywności się nie wypowiadam, bo i spółka niewiele ujawniła z jego prototypu czekając - jak zapowiadała na realne zainteresowanie rynku. Rozumiem, ze poważnego zainteresowania nie było (poza tym pierwszym klientem, który pojawił się w przywołanym tu artykule) i poza dopytywaniem firmy przez lata, o czym wspominał Tokarski.
Co do zainteresowania G ID i skrótu myślowego, że "urządzenie się sprzedają, a potem tworzy", to podtrzymuję tę tezę. Urządzenie się dopasowuje do końcowego klienta, zwłaszcza wtedy - co też komunikował wielokrotnie Tokarski - jeśli klient posiada już swoją sieć laboratoryną badań molekularnych, a nowe urządzenie ma stanowić synergiczne wzmocnienie jego pozycji na rynku diagnostyki. Sądzę, że chodzi o technologię (Snaat jest szybsze i bardziej czułe i swoiste nie dość, że od PCR, to jeszcze od klasycznych rozwiązań LAMP) i kompaktowość. Stąd powtarzane przez Tokarskiego działania nad udoskonnaleniem karty reakcyjnej "zgodnie z postulatami zgałszanymi przez potencjalnego partnera w M&A". To wg mnie oznacza to, co być może niezgrabnie opisałem jako TWORZENIE pod SPRZEDAŻ.
Gotówka się kończy? To musi mieć Pan inne dane, niż z raportów spółki, bo tam jeszcze niedawno było 11 mln + 22 mln na Snaat.
Co do ocen wyrażanych w innych wątkach - no, że to oszuści, wydmuszki, nikt już na grype nie choruje i nikogo taki sprzęt nie interesuje, no i po co te patenty, tylko trzeba za nie płacić.... Tokarski chętnie przywołuje w webinarach i podkreśla w raportach transakcję Lex Diagnostic z QuidelD. Quidel już 2 lata temu zainwestował w LEX, a teraz zapowiada chęć kupienia jej za 100 mln $, kiedy tylko ona doprowadzi do aprobaty produktu Lex Velo przez FDA, a najwcześniej zostanie on dopuszczony do obrotu na rynku amerykańskim pod koniec 2025 lub na początku 2026 roku. Jak samo LEX oświadcza na stronie "Produkt firmy LEX Diagnostics jest obecnie w fazie rozwoju i nie uzyskał jeszcze zgody ani zatwierdzenia amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) ani żadnego innego organu regulacyjnego. Nie jest on dostępny w sprzedaży ani dystrybucji w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii ani żadnej innej jurysdykcji. Wszystkie opisy, dane i dyskusje dotyczące produktu mają charakter wstępny, mogą ulec zmianie i nie stanowią ostatecznych ani zatwierdzonych przez FDA oświadczeń, wskazań ani etykiet."
Więc jest na takim samym odcinku rozwoju jak G ID (choć tu juz jest · certyfikacja CE-IVD). 2 lata po wstępnym zaanagażowaniu Quidela Lex dopasowało się do ekosystemu Quidela (przejęcie Lex D oznacza dla Quidela rezygnację z platformy diagnostycznej Savanna), to właśnie TWORZENIE przed SPRZEDAŻĄ :)
Przypomne tylko na koniec, że Lex Diagnostic to starsza technologia PCR, ale ma to, czego nie miał Quidel wcześniej - zastosowanie przyłóżkowe do szybkich wskazań obecności kluczowych patogenów układu oddechowego, w tym grypy A i B oraz COVID-19. No tych, które, jak moza przeczytać w wielu wpisach "nikogo już nie interesują, bo już chorowaliśmy na covid i grypę, już z tego wyzdrowieliśmy na dobre" :) :) :)
To kolejny przyklad :) Ile tego sprzedali i zarobili? :) I napisz ile zamiast pisać laboraty co to niby bydzie ? Zobacz na datę artykułu kiedy była chwilowa podbitka na kursie I napisz ILE TEGO SPRZEDALI :)
A ten artykul chiba wyśmiewa twoje forumowe laboraty. A tego ile sprzedali? Bo chiba mieli co roku się chwalic:) No chiba że się mylę to napisz ILE ?
https://www.stockwatch.pl/wiadomosci/genomtec-pozyskal-dystrybutora-dla-platformy-genomtecid-i-genetycznych-testow-ukladu-oddechowego-w-europie,akcje,298325
Dnia 2025-11-16 o godz. 11:13 ~Antynagon napisał(a): > Co na to Stefan? No i oczywiście co na to miłośnik męskich gaci @helpi? Jakieś wyzwiska, jakieś elaboraty?
Eno, nie, wyzwiska zostawiam tej patologicznie infantylnej częsci forum bankiera, która mnie zastanawia - po co siedzieć przed kompem i biadolić jak dziecko używając języka jak z przedszkolnych kłótni. To interesujące, ale dla psychoanalityka. Ja zaś jestem skromnym inwestorem i skromnym akcjonariuszem.
Sam szukam inspiracji w hipotezach akcjonariuszy, ich przemyśleniach i z grubsza to się udaje oddzielając ziarna od plew. Poza kilkoma spółkami, wliczając w to, niestety, Genomtec i inne biotechy. Ciśnienie tu skacze, bo nie są to trajektorie spółek z trackingiem zysków i strat.
Nie wiem, ile spółka zarobiła na testach na sarscov2, bo takie robiła, jednak od dawna ciężar przeniosła na komercjalizację Genomtec ID, który obejmuje przecież także tę diagnostykę. Covid-19 wzmocnił rolę testów genetycznych, Genomtec ma jedną z lepszych technologii do tych wyzwań, jak mozna tu tylko biadolić zamiast zastanowić się, w jakiej sytuacji jest spółka i jakie są szanse na szybką komercjalizację