Sprawdzily sie moje wszystkie obawy i ta ostatnia dzis : BZWBK na sprzedaz !
Czy to koniec zlecen dla Talex ? Rynek niebawem odpowie.
Ekso ,co Ty na to?
Przypomnialem sobie ,ze jest jeszcze taka spółeczka .Nie wiem co tu jeszcze robia na parkiecie-starta pieniedzy na animacje,zadnych korzysci kapitalowych i perspektyw rozwoju.
Odium niecheci inwestorow do Talexu jest tak ukorzenione,zeby to zmienic musialoby dojsc do trzesienia ziemi .
Pare lat zmarnowalem na tej spolce zanim oprzytomnialem i zdazylem sprzedac Talex i kupic tak naprawde cokolwiek innego co roslo w 2009 r .bez wiekszego uzasadnienia i powodu.Dzis zarabiam i to jest wazne.
Dzis mam 100% pewnosc ,ze male (nawet dobre)spolki o malej plynnosci sa wylacznie dla emerytow i rencistow ,ktorzy zdazyli sporzadzic testament na akcje dla wnuków.
Pan prezes przed ,bodaj 3 laty, mowil o inwestorze startegicznym ,o tym ,ze spolka jest warta co najmniej 30 zl/akcje,i ,ze byly oferty ,ale malo satysfakcjonujace .Wydawalo sie ,ze to powazny gosc ,a perspektywa fuzji calkiem bliska .
Zostal jeden ruch -dymisja,inwestor i powolanie prawdziwego menadzera ,bo ten Wasz "czwarty do brydza "budzi tylko politowanie.
Nie chce byc zlym prorokiem,ale spodziewam sie likwidacji kilku oddzialow.
Niniejsza opinia jest wyrazem mojej osobistych pogladow opinii i nie moze byc traktowana jako rekomendacja do zakupu lub sprzedazy akcji spolki Talex.
Do Aka - odpowiadając na Twoje pytanie - nie wiem nic szczególnego o Talexie,choć
codziennie przejeżdżam rowerem obok ich wrocławskiej siedziby. Porządnie mieszkają.
Lubię spółki na które inni patrzą z obrzydzeniem,a poza tym podoba mi się mała ilość
akcji Talexa - tylko 3 mln. Mówię Ci,że tu da się zarobić.
Witaj nowy inwestorze.
Zupełnie jakbym słyszał siebie sprzed prawie 4 lat :)
Życzę miłego czekania na koszty... ;) Tfu, na zyski chciałem powiedzieć :)
Do Justin Time - żadnym nowym nie jestem,to raz...a dwa...było mnóstwo o wiele gorszych szmat,które dały z czasem 1000 procent zysku. Powtarzam - MNÓSTWO!
Siedziałem w Talexie ponad 3 lata. Teraz obserwuję tak z sentymentu. Nabrałem już dystansu do spółki.
Jeżeli jesteś dłużej niż 3 lata to gratuluję samozaparcia bo rozsądkiem nie można tego nazwać.
I co z tego. To była bezpieczna spółka działająca tylko na przetrwanie. W czasie szczytu hossy kurs nie potrafił przebić wieloletniego oporu na 19 zł to niby teraz ma przebić ?
Niestety ale wkopali się z kosztami. Poza tym widmo sprzedaży BZWBK to już wręcz pewność. AIB bardzo tego nie chce ale nie ma jak oddać Rządowi Irlandii kilku miliardów euro, Nie będzie żadnego patyczkowania się. Biznes to biznes.
ale tu trzeba mieć nerwy i cierpliwość i jeszcze jaja ze stali albo z drugiej strony pusto pod sufitem żeby trzymać te akcje. Tyle spółek odjechało a to stoi w miejscu, stoi i pies z kulawa noga się nie zainteresuje.
Moze by tak Zarząd coś zrobił, obojętnie co split, resplit, emisja akcji, obligacji, bankructwo COKOLWIEK bo takiego marazmu jak tu to chyba nigdzie nie ma. Ja tam jestem cierpliwy, ale ile można ?
Czy tej spółce w ogóle potrzebny jest zarząd ? Do czego ? Co oni robią, za co biorą kasę, bo może ja na 1/4 etatu mogę robić to samo ?
ręce opadają
Zarząd nie jest od kursów akcji tylko od zarządzania firmą. 3/4 udziałów ma 3 ludzi i ich nie rusza, więc im rybka czy akcje kosztują 10 czy 20 zł. Biorą co roku dywidendę oraz stałe pensje i raczej nie szukają kapitału zewnętrznego. A że firma nie jest kandydatem na łatwy, szybki pieniądz, więc się nią spekulanci nie interesują...