To wyłącznie kwestia formalna. O ile nie istnieją przesłanki wskazujące na odmienny stan rzeczy. W obecnych realiach brak jest czynników o charakterze przełomowym które mogłyby generować dynamiczne zmiany. Informacja ta pełni funkcję porządkującą i rozwiewa ewentualne niejasności wynikłe z wcześniejszych interpretacji lub nadmiernych emocji. Jeśli się mylę zachęcam do rozwinięcia myśli i przedstawienia faktów które mogłyby mi wskazywać na inne wnioski Panie Hilela. Tak? Czy nie ?,, Hej brygada uśmiechnijcie się " he
ten wielonik hillela ma rozwinąc myśl i przedstawić fakty ??? :-)))))))))) Dopiero od nagonu na tej spółce znasz hillela??? To wejdź m.in na Presto str. 3-5, Apis....
On nie rozwija myśli i nie przedstawia faktów, bo jest mu to obce :-)))))))))) On bełkocze w nagonie pod wieloma nickami.
Sytuacja budzi we mnie uzasadnioną frustrację zwłaszcza w kontekście otrzymanego ograniczenia dostępu do dyskusji na forum w postaci bana( nie liczyłem ale prawdopodobnie 3 miesiące +). Jednocześnie obserwuję że niejaki Pann Hillela kontynuuje swoje wypowiedzi pozbawione spójności merytorycznej. W związku z tym zachęcam go do pogłębionej refleksji rzetelnej pracy intelektualnej oraz do wytworzenia klarownego i przemyślanego toku rozumowania. Tylko wówczas możliwe będzie prowadzenie dyskursu na poziomie odpowiadającym standardom konstruktywnej wymiany myśli.
Stwierdzam absolutnie że wszelkie działania chaotyczne pozbawione fundamentu merytorycznego niespójne nacechowane dezinformacją manipulacją agresją są całkowicie nieakceptowalne i nie posiadają żadnej legitymacji. Wymagam natychmiastowej rygorystycznej dyscypliny intelektualnej niepodważalnej spójności i bezwzględnej wierności faktom. Każde odstępstwo od tych zasad stanowi jawne naruszenie standardów dyskursu i zostanie odrzucone z całą stanowczością. Chaos manipulacja dezinformacja agresja nie będą tolerowane w żadnym wymiarze i nie będą przeze mnie traktowane poważnie.
Pana działania to nic innego jak kreowanie narracji spekulacyjnej i prowokacyjnej.Retoryka mająca wzbudzić poczucie straty. Zagrywka w stylu ,,Ja myślę że oni myślą że ja myślę" ? Chaos i emocjonalna deklaracja bez pokrycia nie są traktowane tutaj przeze mnie poważnie.
Jak narazie jego zagrywki działają odwrotnie. Co widać po spółkach gdzie się udziela. Wszystkie spółki lecą min. 50% w dół. Plus jednej zawiesili notowania.
spółka jest za ciężka, 45 milionów akcji w obiegu a wyniki coraz gorsze, jakiej merytorycznej dyskusji oczekujecie? Kapitalizacja i tak jest bardzo optymistyczna jak na zastaną sytuację.
No zgadza się tez każda emisja rozwadnia więc zysk na akcje jest jaki jest. Spółka ma potencjał ale no ugrzęzła. Powinni podjąć pewne kroki ale pytanie czy im się chce. Czy optymistyczna ? Chyba taka uczciwa. Choć mażą się wzrosty ale marzeniom trzeba pomagać niestety ja za działania i za kroki decyzyjne czy też rozwojowe w spółce nie odpowiadam jak chyba każdy z nas.
jak ma spółka potencjał? tu nie ma nawet potencjału żeby się 5,5 bański zwróciło za zakup tych przedawnionych śmieci od bankrutów. była kasa, nie ma kasy.
Wiesz w odpowiednich rękach byłby to potencjał. Liczba akcji jest do uporządkowania jest też szereg działań jak by się komuś tam oczywiście chciało. Nie patrzeć w stecz a naprzód Panie Marianie :) ,
panie brzęczku ale o czym tu można w ogóle dyskutować? strata na tej pseudoinwestycji (jak na mój nos to wyprowadzono hajs ze spółki pod płaszczykiem "inwestycji") to ponad 4 bańki czyli tyle ile wynosi kapitalizacja. liczby nie kłamią
Panie Marianie przeciwnie,jest o czym dyskutować. Nie przekreśla się spółki po jednym potknięciu. Pana podejrzenia nie zamykają tematu i świetnie że mówi Pan o swoich obawach to zupełnie zrozumiałe bo właśnie daje Pan wskazówkę wielkim tęgim umysłom co muszą naprawić. Spółka nadal działa a kwestia wizerunku jest bardzo ważna. Muszą się trochę wysilić uporządkować strukturę,pokazać wyniki. Być widoczni i przede wszystkim się rozwijać. Pytanie czy tego chcą. Ja Pana obawy rozumiem nie oceniam Pana.
tego się już nie da naprawić. można zrobić potknięcie jedno, drugie czy trzecie - ale nie taki wał na 5,5 bańki przy kapitalizacji 4,5 mln... z tego to finansowo się nie wygrzebią, a wyniki pokazywane są takie wyłącznie dlatego, że koszty tych śmieciowych portfeli rozliczane są proporcjonalnie.
Ale to tak żeby była jasność jeśli już oczywiście jest błąd inwestycyjny to w biznesie sie zdarza tak?. A a z kolei błąd to nie defraudacja? Tak?
Ważne jest co zrobią dalej i jak odbudują zaufanie.Rozumiem Pana wątpliwości co do księgowych praktyk jednak czy od razu można mieć obawy i myśleć o ,,wale"?
Paaanie Marianie :)
panie brzęczku to nie był błąd :) to nawet nie był wielbłąd. to cuchnie wałem na kilometr. błąd to może zrobić KRUK, kiedy kupi portfel za 15% nominału i zamiast odzyskać 35% z nominału, to odzyskuje 25% bo źle oszacował ryzyko inwestycyjne w portfelu. tutaj nakupili za 5% nominału przedawnionych śmieci i wydali 5,5 bańki co stanowi kwotę wyższą niż kapitalizacja (to tak jakby KRUK wydał 10 mld na portfele tylko skąd taki wielki hajs), a przez 2,5 roku odzyskali może z 1,5% nominału. potem zaczęły się jaja z fast finance i inkaso FF - więc sam pan widzisz że to albo totalna niewytłumaczalna głupota zarządu albo po prostu te 5,5 bańki miało wypłynąć ze spółki,
Wie Pan ja nie bronie spółki w ślepo wiec by rozwiać Pana i pewnie innych wątpliwości to fajnie by było gdyby spółka zleciła niezależny audyt. Każdy oczekuje transparentności i profesjonalizmu.
No tak Panie Marianie ale audyt nie służy do odkrycia technologii jak Pan to nazywasz ,,wała'' tylko do weryfikacji czy to ,,wal " czy bład czy co to te Pańskie obawy. Jeśli natomiast wszystko jest zgodne z prawem i rachunkowością to nie ma tematu. Jeśli jest wszystko ok to audyt to potwierdzi jeśli nie to też to pokaże. A z kryzysów to nie takich spółki wychodziły.
panie brzęczku, audyt tu nie odkryje czy to był wał czy nie, bo akurat zgodnie z prawem i biznesem można sobie kupować portfele, a księgowanie kosztów jest proporcjonalne. sęk w tym, że audyt nie widzi co dalej się z tym hajsem stało. audyt jedynie może nasunąć pytania czy taki deal miał uzasadnienie biznesowe. chociaż takie pytania to można i bez audytu stawiać. będą się bronić że przecież są spółką windykacyjną, była okazja za 5,5% kupić czyli tanio bo inni kupują za 15%... formalnie wszystko gra i tańczy, tylko te dłużniki coś się ociągają ze spłatami hahaha. audyt nie widzi jakości portfela, bo nikt o niego nie pyta. tak jak nikt nie pyta po co ten miś :) ale gdybym był prokuratorem to pytałbym o wszystko - a zwłaszcza o to, czego audyt nie widzi :)
Pan Marian to teraz wystrzelił pociski nuklearne i nie mam nic do powiedzenia.:) Jedynie mogę rzec że byłby Pan świetnym wspólnikiem oj gdybyśmy tak drukowali to brakło by nam alfabetu hehe :) Dobra idę obiad jeść.
Panie Marianie i Panie Ccjgieslawie zwracam się z zapytaniem jak i prośba. Trochę jest mi głupio ale czy mogę zasięgnąć rzeczowej recenzji sytuacji od tak wysokiej klasy Ekscelencji na inny temat związany z inną czasoprzestrzenią u innego Salomona bo chodzi o to czy on naleje czy nie naleje czy ma z czego czy nie. A przy tak wybitnej wiedzy nie sposób mi przejść i nie zapytać a kto pyta ten nie błądzi kto kołacze temu otworzą.
Panie brzeczek. Kłucą się. Na następnym wza prawdopodobnie wymienią prezesa. Jak zmienią i nowy zacznie coś robić to może się coś zmienić. Obecny chyba nie wie gdzie zmierza. Stołek go interesuje nic innego. Przynajmniej takie mam wrażenie. Co ma pan zrobić z akcjami? Przepraszam ale to już pana decyzja nie moja. Przeglądałem komunikaty i tylu śmieciowych dawno nie widziałem. Do konkretów trzeba się dokopać. Celowo zasypują? Nie wiem czy Francuzi to główny klient. Na nich też bym spoglądał czy czasem nie mają w planach ewakuacji z Polski. Jak odwieszą może na 10 gr spaść może poniżej. Duży dodruk plus zawias robią swoje no i wyniki.
To moje wnioski tak na szybko.
A ciekawi mnie fakt dlaczego sąd uznał. Że akcje głównych akcjonariuszy nie nadają prawa do głosowania na wza . Tzn. Rodzinka ma pakiet kontrolny. A jednocześnie nie może mieć wpływu na spółkę. Nie wiedziałem że takie coś jest możliwe.
Ktoś coś kiedyś się z takim czymś spotkał?
Pełna zgoda z mankiem że prawdopodobnie kasę wyprowadzono.
Ale jeśli chodzi o finansowo to moim zdaniem tym razem się upiekło. Długi i lichwy w dużej mierze pokryła ulica. No odsetki tylko zostały i nie zapłacony podatek:-).