Ten absurdalny i barbarzyński zwyczaj "odcinania" dywidendy od kursu decyzja administracyjną, zniechęca do długoterminowego inwestowania i sprzyja manipulacji na kontraktach na w20 w dniach "odcięcia" na największych spółkach. Może najwyższy czas, żeby tym problemem zajęła się fasadowa organizacja SII, która tylko chyba zajmuje się zbieraniem składek członkowskich...:(((
Zasadniczo bzdura i tyle. Primo, w jaki sposób odcinanie dywidendy zniechęca do długoterminowego inwestowania? Gdyby nie odcinali, kupiłbym, zgarnął dywidendę i odsprzedał za tyle samo. Za dwa dni z kolejną spółka i tak dalej. Cały rok tą sama kwotą zgarniałbym dywidendę z setek spółek. To by było krótkoterminowe inwestowanie. Właśnie odcięcie wymusza dokładniejszą analizę i wybór spółki. Bo jak ją kupię dla dywidendy, zostanę z nią dłużej (albo do następnej, albo do czasy gdy kurs odrobi odcięcie) Ergo, odcinanie nie tylko zachęca ale nawet ZMUSZA do długoterminowego inwestowania. Secundo, gdyby odcinanie tak działało na kontraktach jak piszesz, wszyscy by inwestowali na krótko w kontrakty, nikt by w akcje na długie pozycje nie wchodził. Tertio, dlaczego akurat na GPW jest bezsens dywidendy? Na innych giełdach jest inaczej? Nieeee, tak samo...
Marudzenie jest nudne, A inwestować można w co innego, jak się GPW nie podoba.
Mowa trawa, ponieważ najwyższym w tym obszarze zagrożeniem jest ograniczona zdolność dywidendowa spółki z powodu odpływu środków w postaci pożyczek dla głównego właściciela. Czy rzeczywiście nikt z prawników SII nie jest w stanie w sądzie podważyć merytorycznej intencji takiego działania głównego akcjonariusza uwaga: w przypuszczalnym celu ograniczenia wypłat dywidendy a tym samym naruszenia podstawowych praw inwestorów mniejszościowych? Przecież z wygospodarowanych środków z olbrzymiego zysku netto inwestor większościowy mógłby wziąć 87% tych środków w formie dywidendy zgodnie ze swoim udziałem a tego nie robi. Jedynie korzystając ze swojego pakietu głosów kreuje akty pożyczkowe ze skutkami jak wyżej!!
Może chodzi o to, aby szara jednostka mimo że myśli i kombinuje, angażując swój potencjał finansowy i mentalny, nie mogła się wzbogacić i aby się stała w ten sposób
bezwolna? Może, bo sam już nie wiem....... Do niedawna np. rzadko się słyszało prezesów, którzy mając tak dobrą koniunkture i zyski, narzekaliby , "że wcale nie jest tak dobrze"!