dlaczego cwaniaczkom pokroju preda, tak zależy na tej, nazwijmy to, 'akcji informacyjnej' odnośnie Krosna? Jaki macie w tym interes, że swój czas poświęcacie bankrutowi?
Sytuacja KHS jest chyba znana (a raczej powinna być znana) każdemu posiadaczowi akcji, więc nic nowego nie wnosicie do dyskusji, mało tego - swoich wypowiedzi nie potraficie oprzeć na żadnych rzeczowych argumentach.
nie neguję tego iż posiadanie akcji KHS to inwestycja bardzo wysokiego ryzyka ale jak na razie sytuacja nie jest rozstrzygnięta...
PS. moja kasa, moje ryzyko, moja strata bądź mój zysk i nic wam do tego...
Witam, jestem bylym posiadaczem akcji krosno, ja ze z tego tonacego okretu wyszedlem.
Co nie znaczy ze nie interesuje mnie jego dalsza sytuacja,oraz mozliwe zmiany, trzymam reke na pulsie. I nie uwazam ze moga sie wypowiadac tylko posiadacze czy Ci co chca wzrostow.
Poza tym drogi Panie to nie Ci co naganiaja na spadki a Ci co sie przed nimi bronia cierpia na brak argumentow.
argument jest taki, ze upadlosc likwidacyjna to jedyna ochrona dla spolki przed atakiem wierzycieli... trabienie o kolejnych zatrudnieniach jest po to, by sprzedac zaklad jak najdrozej, a nie dlatego, ze Krosno SA przetrwa i ma sie dobrze... zaklad jako zaklad ma sie coraz lepiej, ale spolke moglby uratowac chyba tylko rzad Donalda Tuska, ktoremu zbytnio by sie to nie oplacalo... lepiej sprzedac i miec spokoj, ludzie prace dalej beda miec i nie bedzie afery... Krosno nie przynosi takich zyskow, aby bylo je stac na splate gigantycznych zobowiazan.. ja nigdy nie mialem tych akcji i bynajmniej nie przymierzam sie do kupna, sledze Was z czystej ciekawosci, z drugiej strony nie wiem czy mam podziwiac czy opuszczac rece... nie wiem, mimo wszystko zycze powodzenia
Ja ogólnie biorę to forum przez pół. Każdy może napisać co mu przyjdzie do głowy. Czasem jest to mniej lub bardziej zabawne, czasem żałosne, a rzadziej rzetelne i bez emocji. Najważniejsze jest własne zdanie i rozumowanie w każdej sytuacji na podstawie pewnych wiadomości. Czasem przydatna może być też intuicja;)
Info sie pojawiło przed zejściem. Wysoce prawdopodobne jest dogadanie się z wierzycielami którym na rękę jest układ. Szykuje się dobry interes na tej spółce.
Akcjonariusz chce ratować Krosno
Katarzyna Sadowska
Puls Biznesu, pb.pl,18.09.2009 07:14
Czytaj komentarze (11)
Zobacz na forum ()
75e0cbdd-864e-4457-a904-5b1a349d9f64
Władze proszą o pozostawienie spółki na warszawskiej giełdzie. Zakład pracuje, więc spróbujmy inaczej zaspokoić wierzycieli niż przez likwidację — tego chce zarząd Krosna.
Stefan Maciejewski, który jest jedynym ujawnionym akcjonariuszem (6,2 proc.) i prezesem, nie chce złożyć broni. Choć kilka miesięcy temu postawiono Krosno w stan likwidacji, inwestor chce zmienić decyzję sądu. Wierzy, że zawarcie układu i restrukturyzacja spółki przyniosą wierzycielom większe korzyści, niż jej likwidacja.
— Oceniamy jako wysoce prawdopodobne takie przeprowadzenie restrukturyzacji Krosna, w której wyniku interesariusze upadłościowi odzyskają większość wierzytelności od spółki, pracownicy zachowają miejsca pracy, a polska gospodarka nie straci jednego z najstarszych zakładów z ogromnymi tradycjami i ogromnym potencjałem do fundamentalnej budowy wartości — mówi Stefan Maciejewski.
Nie ujawnia szczegółów biznesplanu dla spółki. Więcej powinno być wiadomo jesienią. Jako pierwsi poznają go zapewne wierzyciele, których inwestor musi przekonać. Kluczowa będzie decyzja banku Pekao, w którym Krosno jest zadłużone na około 100 mln zł. Na razie zarządowi udało się namówić wierzycieli do utworzenia rady, która będzie miała formalny wpływ na decyzje syndyka. Dokumenty związane z powołaniem rady wierzycieli powinny trafić do sądu w ciągu kliku dni.