Ciekawe jak finalnie wpłynie na kurs pożar. Pewnie nie był to kantorek pani Gieni, woźnej, a duży logistyczny moloch. Na moje oko tysiączek w dół się należy.
Ty to masz zapłon. Pożar już dawno ugaszony, a kurs zdążył pójść w górę. W dodatku już było pisane wiele razy na forum, że spłonęła stara kolekcja, LPP dostanie 400 mln odszkodowania plus zwrot za straty
"Skutki powinny zostać ograniczone do kilku najbliższych tygodni. Na chwilę obecną (dzień po zdarzeniu) LPP nie jest w stanie szczegółowo określić potencjalnych kosztów finansowych, poza wartością utraconych towarów oraz maszyn" - napisano.
LPP gra fair i mowi że potrzebuje chwili na oszacowanie całkowitych skutków finansowych pożaru. Ja wyszedłem z pozycji i czekam na końcowy komunikat LPP. Jeśli jest dobrze to do rekomendacji na poziomie 20-23k jest jest jeszcze dużo przestrzeni na odkupienie akcji.
Nie kryję że trochę zaskoczyła mnie i formacja ze p. Piechocka dokupiła akcje. Ale to chyba był ruch (bardzo dobry zresztą) żeby zgasić ewentualną panikę.
Cały czas nie kumam shorta. Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego - jak ktos napisał - schował się do nory?