"Skutki powinny zostać ograniczone do kilku najbliższych tygodni. Na chwilę obecną (dzień po zdarzeniu) LPP nie jest w stanie szczegółowo określić potencjalnych kosztów finansowych, poza wartością utraconych towarów oraz maszyn" - napisano.
LPP gra fair i mowi że potrzebuje chwili na oszacowanie całkowitych skutków finansowych pożaru. Ja wyszedłem z pozycji i czekam na końcowy komunikat LPP. Jeśli jest dobrze to do rekomendacji na poziomie 20-23k jest jest jeszcze dużo przestrzeni na odkupienie akcji.
Nie kryję że trochę zaskoczyła mnie i formacja ze p. Piechocka dokupiła akcje. Ale to chyba był ruch (bardzo dobry zresztą) żeby zgasić ewentualną panikę.
Cały czas nie kumam shorta. Czy ktoś może mi wyjaśnić dlaczego - jak ktos napisał - schował się do nory?