Pewnie będą, ale większość zapewne już sprzedał w momencie wycofania się Iberdroli z zakupu, a i zyski nie były na tyle duże, by mocno zabolało. Od początku była to inwestycja długoterminowa. Dobrze, że firma prowadzi rozmowy z inwestorami z Polski i zagranicy w sprawie sprzedaży projektu Manowo-Wyszebórz – to oznacza, że są chętni, a w razie kolejnego wycofania się nabywcy te projekty również znajdą kupców. Firma nie zapomina też o akcjonariuszach, co dobrze wróży przyszłym zyskom, o ile uda się rozkręcić sprzedaż, a szanse są spore. "Zarząd Emitenta deklaruje, iż w momencie uzyskania zapłaty z tytułu sprzedaży wyżej wymienionego projektu, zwołane zostanie Nadzwyczajne Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, podczas którego pod głosowanie poddana zostanie uchwała w sprawie wypłaty dywidendy z kapitału rezerwowego utworzonego z zysku netto za 2024 rok."
Chyba tylko z polską mentalnością i sporą ilością wolnego czasu można wybrać do tradingu akcje spółek z GPW, których dynamika opiera się głównie na długoterminowych przyłączeniach i sprzedaży. :) Ale skoro takie informacje rzeczywiście wywołują emocje wśród akcjonariuszy — to czemu nie… Szkoda tylko, że często sami sobie szkodzimy, kręcąc kółka na kursie i gubiąc z oczu prawdziwy cel inwestycji: wzrost wartości spółki w czasie. Nie neguję tradingu, bo jest częścią rynku i ma swoje miejsce w strategiach inwestycyjnych. Niemniej jednak, z ekonomicznego punktu widzenia, bardziej efektywne może być podejście skoncentrowane na wartości fundamentalnej spółki i jej stabilnym wzroście w dłuższym okresie, zwłaszcza w kontekście Novavis.