Cokolwiek się pojawi, będzie to kolejny krok w kierunku prawdziwej wartości biznesów obecnych i przyszłych całej GRENEVIA, bo nie po to Tomuś wystraszał latami naiwnych i niemrawych, żeby tym wezwaniem po 2,12 i 2,75 sobie zrobić kuku, a żeby mu się w kilka lat zainwestowane w rażąco niedocenianą na GPW spółkę po prostu zwielokrotniło... Pozdrawiam pojmujących siłę zwykłej cierpliwości i nie ulegania delirycznej spekuskoczków chciwości, wyniszczającej ich nerwy i portfeli wartości :)
Takie pitolenie.
Od 2019 mam FMF, mialy byc dywidendy , rozwoj...a akcje jat kisza sie tak na ZERO jestem minus inflacja.
I co teraz kolejne obiecanki!
Bo 10 PLN będzie, ale trzeba czekać przez kilka lat i rozsądnym cierpliwym inwestorom nie przeszkadza, że np. przez 3 lata będzie dalej ustawione 2,75 PLN, gdy na końcu drogi wycena się urealni przez poważnych spekulantów i kolejne fundusze... Kluczowe to wiedzieć co się kupuje, dlaczego i nie być pajacem, co myśli, że kurs spółki to jakaś funkcja, która rośnie zgodnie z metronomem o 0,5% dziennie... Tych odsyłam na lokatę, która zapewni wieczną szczęśliwość i zyski ale bankom... Poza tym, ignorowanie wszystkich tych machinacji, które z kursem robił i nadal usiłuje robić Tomuś, to już świadczy o zdziecinnieniu narzekającego, albo o tym, że ujawnia się kolejny troll próbujący zniechęcić akcjonariuszy indywidualnych, by nie czekali spokojnie na to, co Allianz i inne fundusze rozumieją i robią... Każdy myślący, woli zarobić dużo z Tomusiem i funduszami za parę lat, niż skakać co 5 minut na inną spółkę i zgodnie ze statystyką wyjść na zero lub zgodnie ze słowami piosenki na mniej niż nawet to... Liczy się cena kupna i cena sprzedaży po określonym czasie, nie co jest dziś pomiędzy, a kto tego nie rozumie, nie będzie miał nawet za 100 lat poważnych pieniędzy... Pozdrawiam zdrowych na portfelu i umyśle :)
Dnia 2025-05-12 o godz. 15:12 ~Prądozaur napisał(a): > Bo 10 PLN będzie, ale trzeba czekać przez kilka lat i rozsądnym cierpliwym inwestorom nie przeszkadza, że np. przez 3 lata będzie dalej ustawione 2,75 PLN, gdy na końcu drogi wycena się urealni przez poważnych spekulantów i kolejne fundusze... Kluczowe to wiedzieć co się kupuje, dlaczego i nie być pajacem, co myśli, że kurs spółki to jakaś funkcja, która rośnie zgodnie z metronomem o 0,5% dziennie... Tych odsyłam na lokatę, która zapewni wieczną szczęśliwość i zyski ale bankom... Poza tym, ignorowanie wszystkich tych machinacji, które z kursem robił i nadal usiłuje robić Tomuś, to już świadczy o zdziecinnieniu narzekającego, albo o tym, że ujawnia się kolejny troll próbujący zniechęcić akcjonariuszy indywidualnych, by nie czekali spokojnie na to, co Allianz i inne fundusze rozumieją i robią... Każdy myślący, woli zarobić dużo z Tomusiem i funduszami za parę lat, niż skakać co 5 minut na inną spółkę i zgodnie ze statystyką wyjść na zero lub zgodnie ze słowami piosenki na mniej niż nawet to... Liczy się cena kupna i cena sprzedaży po określonym czasie, nie co jest dziś pomiędzy, a kto tego nie rozumie, nie będzie miał nawet za 100 lat poważnych pieniędzy... Pozdrawiam zdrowych na portfelu i umyśle :)
Wszystko pięknie i generalnie zgadzam się ale patrząc na ostatnie parę lat mojej obecności na spółce to tak sobie dała zarobić po uwzględnieniu inflacji... mimo, że wierzę w podstawy, zarządzanie spółką itd. i mam w niej ulokowane w z 25% portfela akcyjnego. Czekam wytrwale na wzrosty ale podchodzę do nich w czaso-okresie osiągnięcia wieku emerytalnego ;) (a mam 46 lat ) i zwiększam udział spółki w portfelu IKE/IKZE gdzie generalnie spółek po zakupie nie tykam.
Krok po kroku idzie w dobrą stronę i będzie się z każdej strony GRENEVIA rozpędzała i coroczne dywidendy też będą i wezwanie z dużo wyższą ceną dla Allianz i innych funduszy też, jeśli będzie Tomuś nakręcony jeszcze mocniej z czasem i tylko każdy rozsądny i cierpliwy inwestor idywidualny nie powinien się dać zjelenić jak Ci po 2,12 i 2,75 po wieloletnich straszeniach i zaniżaniach kursu akcji... A jeśli całkowicie ktoś miałby nie sprzedawać GRENEVIA to nie problem, bo za 2-3 lata moim zdaniem Tomuś będzie chciał napędzać całe TDJ corocznymi dywidendami z GRENEVIA i dlatego chciał całą spółkę zabrać z GPW tylko dla siebie, póki jeszcze nie wyszło na jaw, jak dochodowa GRENEVIA zaczyna się robić i że nie było ani chwili, kiedy przestała być rentowna i perspektywiczna... Bywają jednak momenty, kiedy sprzedać należy, bo tylko głupiec nie sprzedałby np. gdyby Tomuś w wezwaniu zaproponował już dziś 8 PLN... Wtedy trzeba wiedzieć ile GRENEVIA jest dziś warta i czy są dobre inwestycje na które można przeznaczyć uzyskane 8 PLN... Ale jak mi ktoś będzie plumkał, że minimum 5 PLN to za dzisiejszą GRENEVIĘ nierealne albo że to kosmos, to tylko świadczy o tym, że nawet zabrania CIECH z GPW nie poznał i nie rozumie podstaw walki między właścicielami spółek a funduszami i akcjonariuszami indywidualnymi, a poza tym to nawet sprawozdania finansowego nie potrafi przeczytać i nie rozumie cyferek na które patrzy w tych wszystkich linijkach tam wykazywanych... Pozdrawiam twardo opartych o włąsną wiedzę i rozum, bo na lecących od dawna poza orbitę jęczących defetystów i spekuskoczków to zawsze szkoda czasu nawet :)