Cokolwiek się pojawi, będzie to kolejny krok w kierunku prawdziwej wartości biznesów obecnych i przyszłych całej GRENEVIA, bo nie po to Tomuś wystraszał latami naiwnych i niemrawych, żeby tym wezwaniem po 2,12 i 2,75 sobie zrobić kuku, a żeby mu się w kilka lat zainwestowane w rażąco niedocenianą na GPW spółkę po prostu zwielokrotniło... Pozdrawiam pojmujących siłę zwykłej cierpliwości i nie ulegania delirycznej spekuskoczków chciwości, wyniszczającej ich nerwy i portfeli wartości :)