Bo 10 PLN będzie, ale trzeba czekać przez kilka lat i rozsądnym cierpliwym inwestorom nie przeszkadza, że np. przez 3 lata będzie dalej ustawione 2,75 PLN, gdy na końcu drogi wycena się urealni przez poważnych spekulantów i kolejne fundusze... Kluczowe to wiedzieć co się kupuje, dlaczego i nie być pajacem, co myśli, że kurs spółki to jakaś funkcja, która rośnie zgodnie z metronomem o 0,5% dziennie... Tych odsyłam na lokatę, która zapewni wieczną szczęśliwość i zyski ale bankom... Poza tym, ignorowanie wszystkich tych machinacji, które z kursem robił i nadal usiłuje robić Tomuś, to już świadczy o zdziecinnieniu narzekającego, albo o tym, że ujawnia się kolejny troll próbujący zniechęcić akcjonariuszy indywidualnych, by nie czekali spokojnie na to, co Allianz i inne fundusze rozumieją i robią... Każdy myślący, woli zarobić dużo z Tomusiem i funduszami za parę lat, niż skakać co 5 minut na inną spółkę i zgodnie ze statystyką wyjść na zero lub zgodnie ze słowami piosenki na mniej niż nawet to... Liczy się cena kupna i cena sprzedaży po określonym czasie, nie co jest dziś pomiędzy, a kto tego nie rozumie, nie będzie miał nawet za 100 lat poważnych pieniędzy... Pozdrawiam zdrowych na portfelu i umyśle :)