Kupować? Nie kupować? Niby zdrowy rozsądsek podpowiada, aby kupować, ale eksperci z forum Bankiera mówią, aby nie kupować… Komu wierzyć? Rozsądkowi? Czy ekspertom? A może rozsądek się myli? A może eksperci się mylą? Ech, te dylematy…
Nie ma co dylematować, schemat zawsze jest ten sam: kupujesz akcje pod wpływem decyzji opartej na myśleniu życzeniowym, czyli jak to określiłeś 'zdrowym rozsądku', a następnie udzielasz się na forum w poście o treści 'trolle jednak znowu miały rację, ale na szczęście nie wtopiłem tak dużo, bo w porę sprzedałem'. Potem idziesz z tym swoim zdrowym rozsądkiem do psychologa, bo jak się okazuje nie był on wcale taki zdrowy, albo z sobą do laryngologa na badanie słuchu i receptę na zakup aparatu słuchowego, by usłyszeć że tak naprawdę rozsądek podpowiada by nie pchać się na bananową giełdę, a w szczególności w spółki gamingowe. A najlepiej udajesz się do obu tych specjalistów. A na koniec żyjesz długo, zdrowo i szczęśliwie, kapitał pomnażasz na pracy i inwestujesz go w siebie samego a nie obietnice prezesów spółek i trzymasz się z dala od naganiaczy próbujących wmówić ci jak to niebawem będzie cudownie i wspaniale, a tak naprawdę szukających naiwnych do odsprzedania im zimowego palta w które się lekkomyślnie ubrali i za które zapłacili więcej niż jest ono warte. Miłego łikendu :)
dokładnie tak! sam analizujesz, a ewentualnie jakiejś uwzględniaj (lub nie) jakieś merytoryki , a nie akcji w stylu "5 ziko" i pamiętaj giełda , jak jesteś na mega minusie przyjmij to na klatę i tyle a nie marudź w stylu: " beznadziejna społka itp"...choć cały czas zarabia w przeciwieństwie do wielu innych które tylko czekają na złoty strzał. ja tam póki co na minusie ( choć z drugiej strony jakby rozważyć wszystkie dywidendy to juz nie jest tak źle"...ostatni cisza tutaj a Pan Prezes mówił, ze zmienia strategie i jak jeszcze cos nie gotowe to nie pompuje balonika...i dobrze. ja tam cierpliwie czekam i tyle, a jak ktoś popuści i kurs mocniej zlatuje, to delikatnie dobieram ..ot cała strategia. pozdro
aa i o to właśnie nie była merytoryka , tylko takie moje prywatne wywody, które absolutnie nie powinny wpływać na twoje decyzje zakupowe-;)
Nie przejmuj się, doczytasz sobie resztę w niedalekiej przyszłości jak zaczniesz się zastanawiać dlaczego twój kapitał stopniał, pomimo tego że podjąłeś decyzję na podstawie 'zdrowego rozsądku' :)