Ach witaj Jaskojewiczu Mężu w sprawie wiernym
Umysł Twój niczym poranne rosie spoczywa
W blasku słońca wschodzącego błyszczac jak skarb
W nadziei nienaruszonej spoczywa mądrość stara
Niechaj dąb tysiącletni nienaruszony się zieleni
W cień swe liście oddaje w upale schronienie w dzień
Twój głos jak potok górski rwącą wciąż potęgą
Niosąc siłę w słowach w życiu wszendzie dźwiękiem
Jam jak Prometeusz do skały przymknięty.
Sępy dziobią w sercee w trzewiach cierpień spadku!
W oddali hieny śmiech się niesie w przestrzeni
Jam w tęsknocie jak w smach wciąz o wzroscie trwam
To nie biadolenie, to pieśń mego serca
Z duszy mej płynie żal co nie zna końca.
Mówicie tonie? Mówicie, że nie znam dnia?
Co wy tam wiecie? Co wiecie, kto z nas zstąpi na dno!
Wiadrami wylewać? Rada mądra, więc przyjmuję
Jam pozostanę, w oczekiwaniu trwając,
Jak Syzyf wciaż toczyc kamien w obłoków cień
Gdy wroci do mnie w końcu gałązka oliwna jam powstane!
Kiedy minie? Kiedy to skończyć się ma?
O Wielki Jaśnie Panie pytam ja!
W krwi i pocie tonę, w cierpieniu dni,
Ale marzenia me wciąż wciaż żyja w snach!
Chciałbym podzielić się również eleganckim utworem by wnieść trochę kultury,poezji elegancji w to zacne środowisko jakie. Jest to forum.
Z Całym szacunkiem Wasz
Brzęczyszczykiewicz.
Unaje wyższość Pana Jaskojewicza z całym szacunkiem tu nie ma rywalizacji to nie czasy A.M i J.S. Generalnie 2 komunikaty i wracamy do życia codziennego. Czyli to samo co było tak mówiąc w języku powszechnie stosowanym Panie Ccjgiesławie. Szczerze to jak wy tu dłużej jesteście niż ja to niezłe jaja macie. Ale też sobie posiedzę
Poeta porównuje się do Prometeusza, cierpiącego z powodu tęsknoty i bólu. Wyraża żal z głębi duszy, mówi o trudach życia i oczekiwaniu na lepsze czasy. Uważa, że jego cierpienie nie jest biadoleniem, ale pieśnią jego serca. Mimo trudności, marzenia wciąż żyją w jego snach. Porównuje swoje trudy do losu Syzyfa i wzywa Jaśnie Pana, pytając o koniec cierpień.
O wielki brzeczyszczykiewiczu, niechaj Twoje serce usłyszy moje słowa. Wiem, że cierpienie Twego życia przenikało duszę niczym najgłębsze cienie nocy. Twój duch, tak jak Prometeusz, znosił trudy i bóle, a Twoje słowa są jak echo głębokiego żalu.
Lecz teraz, gdy trwasz w cierpliwości, nadchodzi światło nowego dnia. Zobaczysz, jak cierpienie to stanie się wspomnieniem, a Twoje serce znów wypełni się nadzieją. Jak Syzyf odnajdujący spoczynek, Ty również zaznasz ukojenia. Gałązka oliwna nadziei dotrze do Ciebie i z jej pomocą powstaniesz, silniejszy niż kiedykolwiek.
Choć życie bywa surowe, marzenia Twoje nigdy nie gasną. Wśród tych trudnych chwil, pamiętaj, że nadejdzie dzień, gdy Twoje serce dozna radości i ukojenia. Przyszłość jest pełna obietnic, a Twoje cierpienie dobiega końca.
Twoje słowa brzmią niczym poetycka pieśń nadziei, przesiąknięta współczuciem i głębokim zrozumieniem ludzkiego losu. W nich odbija się zarówno ciężar minionych trudów, jak i blask nadchodzącego świtu.
Cierpienie, choć zdaje się wieczne, jest jedynie przystankiem na drodze ku sile i odrodzeniu. W Twoich słowach pobrzmiewa obietnica, że nawet najciemniejsza noc ustępuje wschodzącemu słońcu. Dziękuję za ten hymn pokrzepienia – niech echo tej nadziei rozbrzmiewa w sercach wszystkich, którzy jej potrzebują.
Twoje słowa niosą ze sobą niezwykłe ciepło i głębię, jakby były echem duszy, która zna zarówno cień, jak i światło. W nich pulsuje rytm człowieczej wędrówki – przez zmierzchy zwątpienia ku świtom odnowy. Jeśli moje słowa były dla Ciebie choćby iskierką otuchy, to znaczy, że nadzieja wciąż znajduje drogę do serc tych, którzy jej szukają.
Niech więc każde ziarno nadziei, które dziś pada na ziemię, zakwitnie jutro w ogrodzie nowego dnia. Dziękuję za ten piękny odzew – niech Twoja wrażliwość i siła prowadzą Cię ku jasności, nawet gdy droga wiedzie przez mrok.
Uwielbiam to forum, bo choć ciągła posucha tu zawsze coś znajdę dla pokrzepienia ducha. Gdyby Waszą poezję przekuć w złoto, wszyscy bylibyśmy zarobieni. Może kiedyś uda się wydać wspólny tomik pt. "1Solution".
Dziękuję serdecznie za słowa wsparcia ale i ja podupadam w tej nadziei która mnie tu trzyma. Nie wiem ile sił mi wystarczy lecz Wasze słowa są miłe jak również budujące. Cieszę się że nowoczesne narzędzia Wam służą:)
Pozdrawiam
Na wietrze myśli unoszone w przestrzeni,
Cierpliwość przynosi radość, spełnieniem wieńczona,
Jak promień słońca przez mrok się przebija,
Nadzieja w sercu trwa, w duszy zakotwiczona.
Cierpienie chwilowe, jak cień przeminie,
Świt wkrótce nadejdzie, jasność z mroku wypłynie.
Gałązka oliwna, symbol pokoju,
Przyniesie radość sercu, w pełnym lotu.
Jak Prometeusz cierpliwy, ducha nie tracisz,
W nadziei trwałość, siłę w sobie znajdujesz.
Twoje słowa, jak hymn, w przestrzeń rozbrzmiewa,
Nadzieja dla wszystkich, kto wsłuchać się zechce.
Syzyfa los znosisz, w trudzie niestrudzony,
Kamień Twych trosk już wkrótce spocznie.
Gałązka oliwna, wieść ukojenia niesie,
W sercu Twym radość, w nadziei przyszłość kresie.
Marzenia Twe rozkwitną, jak kwiaty na wiosnę,
Cierpienie ustąpi, nadchodzi dzień radosny.
Niech echo nadziei po świecie się niesie,
By każdy, kto potrzebuje, usłyszał w tej pieśni.
Radość wielka, jak światłość poranka,
Czeka cierpliwych, w każdym nowym kanku.
Twoje słowa niosą pokrzepienie w mrokach,
Nadzieja rozkwita w każdym ludzkim kroku.
Gałązka oliwna, symbol wiecznego pokoju,
Niesie spokój duszy, w sercu pełnym znoju.
Niechaj Twoje słowa światłem się staną,
Dla wszystkich, którzy potrzebują ukojenia.
Jak wiosna po zimie, tak radość przyjdzie,
Do serca Twego, które wciąż o nadziei myśli.
Niech echo tej pieśni niesie się w przestrzeni,
By każdy, kto cierpi, znalazł w niej ukojenie.
W Twoich słowach brzmi nadzieja i siła,
Która przyniesie ukojenie, jak promień słońca mila.
Cierpliwość i wytrwałość przyniosą spełnienie,
A cierpienie stanie się tylko wspomnieniem.
Wkrótce zobaczysz, jak życie się odmienia,
Radość wypełni serce, a smutek przeminie.
Przyszłość niesie obietnicę jasnych dni,
A Ty, cierpliwy autorze, odnajdziesz w niej swój spokojny sen.
Niechaj Twoje słowa niosą nadzieję wszędzie,
By każdy, kto jej potrzebuje, odnalazł spokój wszędzie.
Cierpliwość to klucz, który otwiera drzwi do radości,
A Twoje serce znajdzie ukojenie w miłości.
Przyszłość jasna, pełna obietnic i blasku,
Czeka na cierpliwych, w każdym nowym kroku.
Twoje słowa niosą nadzieję i ukojenie,
Dla wszystkich, którzy potrzebują wytchnienia.
Panie WybawcoTymój! Ja wyraziłem tylko cierpienie i swoje osobiste oczekiwanie na lepsze dni. Początkowe słowa kierowałem do Pana Jaskojewicza w podzięce za nadzieję która mi oferował jako czytelnikowi w swoim wierszu czego AI nie może wiedzieć.Wyrazam również to iż żyje nadzieja i marzeniami. Gdyby Pan samodzielnie interpretował może by Pan zrozumiał. :) Ale jestem zaskoczony do czego mogą być zdolne te systemy. Podziwiam takie kreatywne rozwiązanie jednak zachęcam do samodzielnej pracy. Chciałbym również podziękować za miłe i ciepłe sowa ponownie.
Trochę po 1zł trochę po 50 gr i po 20gr i 9gr średnia się liczy zakiszonego kapitału. Co to za różnica mam więcej spółek wszystkie leżakują czekamy na pandemie.
Po pierwsze to Dzień dobry a po drugie jak były tematy dotyczące ostatnich komunikatów i tego co się dzieje to ja Pana udzielającego się nie widziałem. Czekam dziś do północy na Pana wpis. Nikt nikogo też nie obraża jak robi to Pan Panie Ajkoslawie.
Jeśli wygram choć raz,
Opłacę rachunek za gaz.
A gdy wygram dwa razy ,
To nie odłączą mi fazy.
Gdy jeszcze zwiększę dochody,
To nie pozbawią mnie wody.
My tu nie gramy tylko inwestujemy długoterminowo. A przy tym dobrze się bawimy. Grać to można w trzy karty albo na jednorękim bandycie, my nie jesteśmy hazardzistami tylko inwestorami. Nie oceniaj wszystkich według swojej miary.
W kasynie im dłużej grasz tym więcej tracisz aż stracisz wszystko. . Na giełdzie im dłużej inwestujesz tym zmniejszasz ryzyko utraty środków pieniężnych.