Jak czytamy na głównej stronie TDJ: W TDJ Equity inwestujemy w dojrzałe spółki z potencjałem do wzrostu, budując ich długoterminową wartość. W ramach TDJ Equity pomagamy rosnąć firmom, które osiągnęły sukces w swoich branżach. Poszukujemy spółek, które posiadają potencjał, by stać się liderami. W każdy projekt inwestycyjny angażujemy się finansowo oraz dzielimy się doświadczeniami i wiedzą. Zespół ekspertów TDJ uzupełnia kompetencje naszych partnerów, by optymalizować procesy biznesowe i produkcyjne. https://tdj.pl/equity/
Tymczasem w wezwaniu czytamy: "Istotna transformacja, którą przechodzi Grenevia, związana z postępującym zamykaniem kopalń i ograniczaniem wydobycia węgla, jest procesem trudnym i długotrwałym oraz obarczonym wieloma ryzykami. Równolegle, wymagające otoczenie rynkowe w obszarach działania spółek z Grupy, w połączeniu z kapitałochłonnymi inwestycjami, które są niezbędne dla utrzymania konkurencyjności w tych segmentach, obciąża wyniki Grenevii oraz generuje zwiększone zapotrzebowanie na kapitał" - powiedział, cytowany w komunikacie prasowym, Jacek Leonkiewicz, prezes TDJ.
Mam mętlik w głowie :) Z jednej strony TDJ inwestuje w dojrzałe spółki z potencjałem do wzrostu, a z drugiej strony chce odkupić od akcjonariuszy Grenevii 283 mln akcji tej rzekomo nierentownej spółki. :D
Ale zobacz z kim masz doczynienia Prezes TDJ " W latach 2009-2013 zajmował się analizą rynku akcji w PKO TFI.
Od roku 2013 do roku 2015 piastował stanowisko dyrektora zarządzającego do spraw nadzoru właścicielskiego i prywatyzacji w PKP. Później, przez rok był prezesem PKP Intercity" ... no sorry ale słabo trochę
Taki spec od nadzoru właścicielskiego, że z wejścia na giełdę PKP Cargo cały kapitał wessała spółka-matka i praktycznie PKP Cargo nic z tego nie dostało. Było to wprost wbrew prawu, ale cóż, jeśli jesteś częścią ekipy, która ma wyłączność na słuszne rozumienie prawa ("jak my je rozumiemy"), to sobie robisz, co chcesz, bo tylko własna wola jest ograniczeniem.
Głupio zrobili z tym 2.12..Teraz można kalkulować że ryzyko zakupu to kilka procent a wygrana to kilkadziesiąt może 100 proc. Gdyby dali np 3 zl to byliby zdecydowani niektórzy