Taki spec od nadzoru właścicielskiego, że z wejścia na giełdę PKP Cargo cały kapitał wessała spółka-matka i praktycznie PKP Cargo nic z tego nie dostało. Było to wprost wbrew prawu, ale cóż, jeśli jesteś częścią ekipy, która ma wyłączność na słuszne rozumienie prawa ("jak my je rozumiemy"), to sobie robisz, co chcesz, bo tylko własna wola jest ograniczeniem.