Ja optymistycznie patrzę w przyszłość i uważam że spółka wróci na właściwe tory. Bandy Czarneckiego już niema, spółka spłaca obligów. Komu miałoby przeszkadzać normalne funkcjonowanie spółki po spłacie...? Albo zarobię majątek albo stracę równowartość rocznego dochodu z giełdy. Dla mnie bez stresu
Spółka działa gdyż ma portfele które miała, nic nowego nie kupuje. Jest wypłacalna tylko dlatego, że wymagalne wobec spółki zobowiązania to raty układowe. Po spłacie układu spółka zostaje bez aktywów, bez portfeli, bez niczego.
Czyli wyłączyłeś że wierzytelności które ma do ściągnięcia za 1-1 tego co wisi ludzikom, to jak masz takie imsajderskie wieści to powiedz gdzie jest pokitrana gotówka jeszcze ?
Byłoby słusznie i sprawiedliwie, żeby rzeczywiście oddał całą gotówkę obligatariuszom ten kto ją z firmy faktycznie wyprowadził. Powinni dostać przynajmniej zwrot swoich pieniędzy. Capitea ponosi ciężar spłat rat układowych, ale przecież dług odziedziczyła, a nie spowodowała go. Mam nadzieję, że sprawiedliwość spotka kiedyś właściwych winowajców.
tego sie obawialem, ale sprawdziłem raporty i okazuje sie ze nie. bo wlasne portele to tylko połowa działalności, działa także na zlecenie. O tym sie zapomina.