To przez to, że polska giełda jest żartem i wszystko wisi na łańcuszku Żymian zza wielkiej wody, ci chcą zarobić na spadku akcji więc je dołują albo po prostu wycofują środki z gpw widząc, że w ameryce jest słabo to uznaja, że tutaj też będzie słabo, z tym, że sp500 przebija regularnie ath, a wig20 jest od ath ma jakieś 50%, także pokazuje dobitnie jaką piaskownicą jest wig20, że też mnie coś podkusiło inwestować tutaj. Wybaczcie, muszę sobie poutyskiwać, bo mam już dość...
Ale analitycy większości banków wskazują lpp jako potencjalnego lidera GPW w 2025 r.Jedna spadkowa sesja jeszcze o niczym nie świadczy.Zobaczymy co będzie dalej I ile warte są "wróżby" maklerów.
Ci sami analitycy, którzy siedzą w funduszach i nakupili tanich akcji LPP przy okazji zjazdu, więc robią wysokie wyceny żeby mieć je komu wcisnąć, dziwnym trafem zagraniczni analitycy wyceniali akcje na 15-16k i w takim też oknie cenowym się kręcimy. Kto ma racje? Ten kto ma większy portfel do sterowania kursem czyli Żymianie.
Ogólnie się zgadzam, że GPW to banan. Na portfelu spółek w USA w 2024 mam 21,9% stopy zwrotu (liczę sobie na myfund.pl). Na portfelu spółek z GPW (nie licząc debiutu Żabki) mam w tym samym okresie 12,44% stopy zwrotu. LPP nawet dało zarobić, ale było trzeba kupować na panice i sprzedawać po odbiciu - najlepiej kilkukrotnie :) Nie zamierzam rezygnować z GPW, ale tutaj tylko niewielka część inwestycji.