Rozumiem to tak, że nawet jeśli wpadnie mikroglob, to jest źle. Jedyny ratunek w komercyjnej sprzedaży tylko tu jest jeden problem: konkurencja platformowa : nanoavionics, endurosat, gom, clyde ma nie dość że kilka razy taniej to jeszcze sprawdzone w kosmosie (niektórzy 100 proc misji sukces). I klienci zagraniczni (bo w PL rynek jest za maly) mają w głębokim pępku czy sprzęt z Polski. Tym rynkiem rządzi skuteczność i cena. Creo nie ma żadnego z tych dwoch wiec PKO to w końcu zrozumialo i dało upust w postaci wyceny o 90 zł niższej niż przed misja EE. Ciekawie się sytuacja rozwija. Myślę że będzie jeszcze okazja do taniego zbierania.
Oczywiście, że CRI jest drogi. Wszyscy to wiedzą. Problem, ze pewnie porownojecie do ohb, thalesow, beingow, airbusow, ktore padają, bo są za drogie. Porównajcie sobie do tych co przejmuja rynek: opencosmos, nanoavionics, endurosat, satellogic. Tam znajdziecie oferty na satelity klasy EE w cenie 0,5-2 mE. . Zalezy jakich parametrow potrzeba, a to jest w sumie najciekawsza czesc. Creotech jest jedyna firma jaka znam, ktora chwali sie platforma jednoczesnie kompletnie nie podajac jej parametrow. Nie mowie o masie, stopniu polskosci i procencie systemow ktore sie nie zepsuly po 5 dniach, tylko o mocy, dokladnosci sledzenia obiektow na ziemi, predkosci dzialania, przepustowosci telekomunikacyjnej itp. Dla klienta komercyjnego Creo nie istnieje. Istnieje tylko dla politykow i niezorientowanych laików. Ale tak im pasuje.
Dlatego tez moga byc bardzo drodzy i nic nie sprzedawac, a wszyscy i tak klaskaja uszami.
Analitykom chyba (bo nie mam dowodow tylko to co pisza w raportach ci wlasnie analitycy) Creo podaje ze bedzie w stanie komercyjnie sprzedawac dziesiatki EE czy tam hypersatow za 5-7 mE sztuka. Niewykonalne.
Czekam na kluczowy kontrargument czyli "jestes z konkurencji". Od razu odpowiem: nie jestem z konkurencji, jestem z duzego i rosnacego grona rozczarowanych
No tak, jesteś z konkurencji. A właściwie chyba z bardzo nieudanej konkurencji. Tylko to jest forum małych inwestorów, a nie specjalistów, którzy będą porównywać jabłka z gruszkami. Dla inwestorów ważny jest zwrot i zarobienie na inwestycji i to raczej w 12--24 miesiące, a nie zastanawianie się która firma ma docelowo większą szansę, a która mniejszą. Więc ostatecznie będą liczyć się liczby.
@rebel i @sympatyczny, bo to ta sama osoba, tylko za każdym razem się inaczej nazywasz. Coś tam liznąłeś temat, ale prawie nic nie wiesz o spółce... I m.in. dlatego jesteś rozczarowany. Wieczorem powinienem mieć chwilę to napiszę gdzie i jak bardzo zmyślasz. Jak byś się trochę spółką zainteresował to byś znał chociaż podstawowe fakty. Przyznaj się chociaż, że wszystko zmyśliłeś
Niestety ale muszę przyznać rację, ja jestem jak się okazało z konkurencji (trochę mnie to zaskoczyło) i chcieliśmy jakiś czas temu kupić platformę także od CRI ale - no właśnie - cena zabija wszystko i sam patriotyzm to za mało - Nano np MP42 kilka razy tańsze i w pełni skuteczne w wielu misjach. Szkoda, bo przy próbach negocjacji człowiek szybko ucieka jak najdalej niestety.
Ale porównywanie nanosatlity z mikrosatelitą to jak porównywanie roweru z autem. Wiadomo że będzie tanie, wiadomo też że przewiezie z miejsca na miejsce ale chyba nie do końca o to chodzi.
Ale nadal bazuje na busie cubesata łatanym różnymi wstawkami. Brak redundancji, porządnego napędu, skalowalności. Troche tego się naoglądałem na Smallsat