Wynik Jeronimo będą jutro po sesji, a u nich w ostatnich dniach też się shorty zwiększyły. Tak jak tutaj - doszedł niedawno trzeci, a to co podaje rejestr KNF, to i tak ledwie połowa stanu faktycznego - wymagana ze względu na przekroczenie 0,5 %. Sumaryczne dane z Ortexu są prawie dwa razy wyższe.
Liczba osób w sklepie nie ma znaczenia, kiedyś ludzie kupowali na zapas i coś ekstra żeby coś dobrego zjeść sobie choć nie potrzebowali.
Obecnie tylko to co trzeba nic na zapas i wymyślnego i nie marnują tyle jedzenia, bo szkoda jak drogie.
Wiadomo nie dotyczy to każdego, ale u nas większość społeczeństwa dosyć skromnie żyje
wojny cenowe ich duszą, wrócił vat na żywność, poszły w górę koszty pracownicze …
poza tym Dino się samo wystawia na strzał słabym działem relacji inwestorskich, tym brakiem podstawowej komunikacji… na Bankierze w sekcji wiadomości piszą o toaletach (!) obrywaliby raz - za swoje wyniki, a tak mają podwójnie, bo ich wszyscy doszacowują konkurencją.. już nie mówiąc o tym, że po pierwszej takiej sytuacji powinni się zastanowić nad zmianą harmonogramu podawania wyników, a po drugim laniu powinni zacząć podawać pierwsi. Nawet nie chcę myśleć na jakich poziomach tu ludzi uwiesili tą arogancją.
Ale po co mają dbać o relacje inwestorskie na tym etapie? Nie zależy najwyraźniej nikomu na sztucznym pompowaniu kursu. Moim zdaniem wiąże się to z wciąż bardzo szybko rozwijającą się siecią sprzedaży i dystrybucji. Dino ma 9 Centrów Dystrybucyjnych na dniach startuje 10, w pierwszym kwartale przyszłego roku 11 i kolejne są w planach lub już nawet w trakcie inwestycji. Dynamiczny wzrost liczby sklepów a z każdym kolejnym Centrum liczba nowo otwartych sklepów bezie przyśpieszać. Gdyby Dino zależało na relacjach inwestorskich to by kusiło dywidendami ale im po porostu na tym nie zależy wg mojej opinii. Kurs dobrze by było gdyby stabilnie rósł a jak nie rośnie to niech chociaż mocno nie spada. kto ma kupić tanio ten kupi a jak skończą się tak duże inwestycje to wtedy przyjdzie czas spieniężyć ten proces. Tu akurat widać że to nie wydmuszka która ma dać zarobić właścicielom i zniknąć z walizkami kasy. Widać długofalową strategię rozwoju a giełda i kurs nie jest celem nadrzędnym. kurs ma wynikać z wartości firmy a nie być sztucznie napędzany milionem newsów które potem okazują się nie prawdziwe i kurs leci na łeb na szyje.
mam nadzieję że jak już Dino zakończy proces ekspansji i uruchomi wszystkie CD których mapa pokryje całą Polskę to wtedy zobaczymy dynamiczny wzrost ceny akcji ponieważ nie będzie już takiego obciążenia inwestycyjnego.
Sklep spożywczy musi na siebie zarobić a kilka tysięcy a docelowo może nawet kilkanaście tyś sklepów nawet przy małej marzy i wojnach cenowych musi zarobić dużo. Oczywiście zakładając model jaki przyjęło Dino czyli najpierw sklep na każdej wiosce gdzie brakuje konkurencji. Biedronka dostawia sklepy w tych lokalizacjach jednak tempo jest znacznie niższe.
Podsumowując jest to inwestycja długoterminowa i jak ktoś zakupił akcje po 100 - 200 zł to myślę że w perspektywie kolejnych kilku lat będzie miał znaczący wzrost. Po cichu liczę że akcje mogą kiedyś osiągnąć 50% wartości tego co LPP teraz, długofalowo oczywiście. Grupa Dino to nie tylko sklepy tak na marginesie.
Jeśli firma się rozwija i rozbudowuje, to bieżące newsy o tych zdarzeniach nie okażą się nieprawdziwymi. Podawanie informacji, a pompowanie to dwie różne sprawy. „Jeśli ktoś zakupił akcje po 100-200” to znaczy, że to było 4 lata temu. W takim razie co z resztą akcjonariuszy, którzy zakupili mocno powyżej tego poziomu, a niektórzy pewnie 2 x wyżej? O ten akcjonariat też warto chyba zadbać trochę inaczej? Mogą być najlepszą spółką za kilka lat, ale teraz pozwalają bardzo łatwo zagranicznym funduszom rozgrywać akcjonariat. Jedyny plus jaki widzę w tej sytuacji to fakt, że short to taki „popyt odłożony w czasie”, ale na tym też straci drobny akcjonariat, bo psychicznie sporo osób nie udźwignie poziomów do jakich bedą chcieli najpierw zejść.
To wszystko zależy co masz na myśli i jakiego rodzaju informacje potrzebujesz od spółki. Liczba centrów jest powszechnie znana, nie śledzę rzeczywiście jakości tej informacji i sposobu komunikacji jednak ogólnie dostępne informacje o nowych Centrach. Systematycznie są publikowane informacje o liczbie sklepów, centrów itd. ostatnio zakończyła się budowa zakładu Agro-Rydzyny w Jastrowiu. Dino jest bardzo powściągliwe jeśli chodzi o kontakty z mediami, nie ma w ogóle rozbudowanego działu marketingu. Czy to źle czy to dobrze to już zależy od interpretacji.
Zgodzę się że fundusze grające na spadki i brak jakiejkolwiek reakcji może być frustrujący dla nowych inwestorów kupujących akcje np na ostatniej górce po prawie 500zł. Jednak kupując akcje jakiekolwiek firmy należy zweryfikować jaki jest to model spółki, jaką ma formę np komunikacji z inwestorami i tutaj od razu należało by zwrócić uwagę jak hermetyczna jest ta komunikacja. Ogranicza się zasadniczo do komunikatów prasowych wydawanych na stronie grupy Dino. Nie ma wywiadów prezesów, nie ma konferencji prasowych, nie ma marketingu medialnego. Zasadniczo nigdy nie było, nie ma sponsoringu żadnego. Jest naprawdę niewiele miejsc poza sklepami gdzie można zobaczyć logo Dino. Myślę że gdyby to zmienić to akcje poszły by o 20 - 30% w górę z automatu ale jednak nikomu na tym nie zależy i nigdy nie zależało. Może się ta strategia zmieni jako inwestor chciałbym ale znając model spółki nie liczyłbym na to.
Wtedy kapitalizacja wynosiłaby 700mld PLN. Nie szalej .
Dino rozwija się w Wielkopolsce i wijewodztwach ościennych . A tam gdzie się jeszcze nie rozwija , rozwija się ktoś inny . Akcje po 450 PLN były przewartościowane i to sporo . Teraz cena jest jeszcze wysoka ale bliższa cenie godziwej . Przyszłość też wygląda nieźle ale bez przesady . Pytanie czy uda im się zarobić 3mld PLN rocznie w najbliższych 10 latach . Jezeli ktoś uważa że tak to warto kupic po 350 PLN i trzymać dłużej
Ok zgoda z kapitalizacją przeszarżowałem ale nie zgodzę się ze stwierdzeniem ze rozwija się w Wielkopolsce i województwach ościennych. Nowe centrum Janów Lubelski, kolejne mazury, a są w planach w dolnośląskim i pomorskim oraz okolice Kielc, wiec ekspansja na wschód wkracza w kolejną fazę. Tak jak pisałem wcześniej nie ma strategii marketingowej ale zdecydowanie jest strategia rozwoju. W innym wątku ktoś słusznie zauważył że spółka kupuje ziemie i stawia na swojej a wartość tych terenów tylko rośnie więc w perspektywie kilku lat raczej widzę realną cenę za akcje na poziomie 1000 - 1500 zł. ja dokupuje jak mam wolne środki w cenie poniżej 320zł - 330 zł, większy pakiet kupiłem w cenie 210zł i trzymam, chociaż przyznam szczerze liczyłem na większy zysk w krótszym czasie. jest to jednak inwestycja w którą głęboko wierzę. Dlaczego? 1. Polski kapitał budowany z głową od wielu, wielu lat i relatywnie bezpieczna branża - jeść trzeba i z tego nikt nie zrezygnuje 2. Ciągle zwiększające się tempo rozwoju - jeszcze kilka lat temu były 3 CD obecnie 9 od Listopada 10 a w przyszłym roku w I kwartale będzie 11. jezeli obecnie obsługują sieć 2600 sklepów to po otwarciu kolejnych centrów ta liczba tylko wzrośnie i to w szybszym tempie 3. Nie widzę większych przeszkód hamujących rozwój i wzrost - nie konkurują z Lidlem i biedronka a raczej z drobnymi sprzedawcami na wsiach i małych miasteczkach. - ludzie naprawdę cenią sobie bliskośc tych sklepów i cen powiedzmy sobie "marketowych" bo jednak bezpośrednie starcie cenowe przegrywają. Ale przynajmniej nikt nie musi jechac do "miasta" na zakupy. 4. mi się na przykład podoba nie wydawanie milionów na reklamy ze znanymi aktorami, patocelebrytami itd. Dino powstaje w miejscach gdzie samo jego powstanie jest wydarzeniem i właśnie brak konkurencji sprawia że nie ma potrzeby się reklamować.