Umiarkowanie inwestycyjne jest jak najbardziej pożądane i nagłe spadki w obecnym czasie nie jest najlepszym sposobem inwestowania. To że będzie odwrotna reakcja powoduje niepotrzebne zawirowania i dlatego metoda gotowanej żaby jest najmniej stresująca aby dojść do zakładanej pozycji WIG 20 2193 pkt. Za szybki spadek na giełdzie spowoduje to że wspomniane buraki cukrowe nie zdąża dojrzeć do ich zebrania i wtedy mnie jako kosmicie będzie trudno, acz nie niemożliwe znalezienie rozwiązania. Pozostałe 6% spadku na WIG 20 należy rozłożyć przynajmniej na następne 4 tygodnie, chyba że buraki wcześniej dojrzeją. Powodzenia.
USD do PLN zajmując coraz niższą pozycję pokazuje w terminie dwóch do sześciu tygodni (krakowskim targiem 4 tygodnie) kierunek polskiej giełdy, czyli początek wzrostu. Docelowy poziom USD/PLN po przejściu 3,53, następnie 3, 27 to 3,13, ale to dopiero w czasie następnej olimpiady. Leniwe letnie dni, przerywane chełpliwymi wypowiedziami tych aktualnie nowych, rozedrganymi acz twardymi odpowiedziami tych zaprzeszłych, płaczliwymi lub byle jakim zachowaniem herosów sportowych, polowymi zabawami osobników o szczególnym genotypie bliskim hałaśliwym przybyszom, giełda dostraja się do tego nastroju. Ale jak wszystko jest to do czasu i to też minie, a wielu z podkulonym ogonem powróci na swoje śmieci.
Giełda jak sport, spółki giełdowe tak jak sportowcy, giełdowi zwycięzcy z przeszłości podobnie jak niegdysiejsi mistrzowie sportowi. Wszyscy ci byli wygrani próbują często z sukcesem skupić uwagę i wpłaty kapitało dawcom. Pokrętne tłumaczenia nie przykryją tej smutnej prawdy, że niektóre sektory są na równi pochyłej. Takim przykładem mogą być na przykład bez przesądzania, nasze firmy gier komputerowych, a są też i inne choć mniej oczywiste przy pobieżnym oglądzie. Stare spółki, a są nimi banki, energetyczne i wszelkich surowców potrzebne są do następnej hossy, pozostałe niekonieczne, a potrzebni są nowi zwycięscy, podobnie jak w sporcie. Giełda jest miejscem, gdzie potrzebny jest dystans, mniej marudzenia i złości na wszystko co niezrozumiałe i obce, bo stojąc przy ścianie widzi się jedynie ścianę. Jeszcze kilka tygodni letnich spadków giełdowych, czas na powolne i z rozwagą zaprowiantowanie się akcjami. Już niedługo powrót w wywczasów tych co zawsze są po stronie wygranych, a my wśród nich ze swoimi umiarkowanymi (poniżej 1 mln PLN) lub skromnymi (poniżej 100 tys PLN) kapitałami. Powodzenia.
Szanowni Panowie (lub Panie) inwestorzy (inwestorki), AntyKosmita, Volt, Niczyporuk, z niejaką troską acz życzliwością, mam taką nieśmiałą uwagę pozwalając sobie na zwrócenie uwagi odnośnie zagubienia Państwa w obecnej sytuacji. Nie każdy ma tyle siły aby walczyć o to by być człowiekiem wyprostowanym i czerpiącym pełnymi garściami radości ze swojego człowieczego bytu.. Ale nie można się zniechęcać, trzeba podnieś głowę i otworzyć umysł na dobre i jak najdłuższe, szczęśliwe chwile. Przy okazji takie zmienione zachowanie może procentować w przyszłych inwestycjach lub spekulacjach giełdowych. Powodzenia.