po to tak kombinują z kursem, żeby wielu w to uwierzyło;
według mnie nie znajdą już teraz wystarczającą liczbę frajerów, którzy dadzą się na to nabrać:)
johny, dokupuj, to naprawdę jest promocja:)
albo chlaśnij małego lub większego i po otrzeźwieniu bardzo trzeżwo spojrzysz na te manipulacje kursowe, które reżyseruje nam główny zainteresowany;
a widziałeś, jak pięknie świeczki rysują?
i co z tego? i nic...