Jak czytam wpisy hakowiczow to jak bym słyszał wypowiedzi Kaczyńskiego po kolejnych przegranych wyborach że następnym razem zwycięży.
Tu jest identycznie. Pękają kolejne wsparcia, akcje coraz niżej a beton liczy że nastąpi cud.
Tak, kiedyś nastąpi i akcje urosną nawet i 50% ale predzej z 24zl niż z 33.
W tym czasie wielu z was trzyma stratę zamiast uciąć ja i odkuć się gdzieś indziej. Wrócic jak zmieni się trend i nie łapać spadających noży.
Lepiej stracic okazję na złapanie dołka niż kasę.
Kursu bronią tu fanatycy którym nic innego nie pozostało. Wierni do końca, do ostatniej złotówki z portfela inwestycyjnego. Szalency.
Nie pisz takich bzdur że ktoś da sobie głowę obciąć. Mogę napisać że bardziej prawdopodobne jest wylamanie 31zl najpóźniej tuż po dywidendzie. Jeśli jakimś cudem znajdą się spekulanci do wybronienia tego poziomu to dobije do 39zl gdzie wielu będzie chciało definitywnie rozstać się z akcjami bo ostatnio przegapili ten poziom. Efekt? Powrót na 32 a po dywidendzie...
jeszcze może spadnie ale do końca roku odzyska swoje notowania. Umowy nadal podpisywane zaraz zaczną spływać wyroki i się rozliczać i wynik poszybuje do góry. Papier dla cierpliwych.