W dołku marcowym kupiono ok 300 000 akcji poniżej 14-15k PLN. Od początku kwietnia odsprzedano ok. 120 000 akcji. Tzn. że zostało ok 180 000 akcji kupionych w promocyjnej cenie. A to oznacza, że jest duża szansa, że nie wszyscy chcą czekać na cenę 23k PLN za akcję. Mogą realizować zyski wcześniej ze sporym zarobkiem.
Tu Marshall ze swoimi 12800 akcjami ma nie wiele do gadania. Moźe liczyć tylko na zniecierpliwienie zarobionych i dalszy powolny spadek ceny, chyba że pojawi się nowy fundusz… oby. Jeśli nie trzeba czekać, aż wysypią się zarobieni i tym samym pojawią się inwestorzy z wyższą ceną zakupu. Z nimi dojdziemy do tych prognozowanych 23k PLN za akcję.
PS. Jeśli nie pomyliłem liczb ale ktoś może pokazać dokładniejsze rachunki to zapraszam. Jeśli coś pomyliłem w liczbach proszę poprawcie.
Ta analiza nie bierze pod uwage najważniejszego: wzrostu przychodów i zysku spółki. A koniec końców, w okresie dłuższym niz 2-3 kwartały to zawsze jest decydujące. Fakty są takie, że sinsay jest olbrzymim sukcesem, spółka otwiera kolejne salony. Zysk mocno rośnie, pomimo inwestycji, rośnie równiez wypłacana dywidenda. Za 2023 rok to będzie już ponad 1000 zł dywidendy. W tej sytuacji 20 000 pod koniec roku, to minimum, jakie zostanie osiagniete przez kurs. A dywagacje, ile akcji zostało kupionych po jakiej cenie i przez kogo.... to jest istotne tylko przez krótką chwilę.