Ależ to jest żywy trup. Aż człowieka skręca.
Setki milionów akcji nadrukowanych, jakieś dziesiątki spółek wydmuch. Większość tylko na papierze wykazana, reszta operacyjnie na stratach leci.
Niech to KNF dojeżdża do spodu. Życzę upadłości z całego serca. Do ziemi.
Jedyna spółka grupy gdzie nie nadrukowano setek milionów akcji. Co więcej. Ostatnia emisja serii D z 2015 roku zablokowana przez KNF i GPW w związku z czym dopuszczonych jest raptem 10mln akcji. To dlatego PGF tak usilnie próbuje odkupić tam akcje pożyczając resztkę szortowi. Ale to im się nie uda. Karma jednak wraca i inwestorzy nie są głupi. Raz sprzedane akcje nie mogą być upchnięte drugi raz