Jest Pan jednym z bardziej kumatych i zorientowanych sprawami, które dzieją się w BLG. Co Pan myśli o tej spółce, co sie dzieje? Nie ukrywam, że kupowałem bardzo- jak się teraz okazuje- drogo, bo w przedziale 30-20 gr. Te 20 gr to był max zjazd, ale nie koniecznie jak widać to teraz, ale z bessą jest tak zawsze. No ale chyba nie tylko bessa tu działa, ale konflikt na górze. Postawiłem na BLG, nie mam więcej kasy aby inwestować i zarabiać na innych spółkach, a przecież nawet prosty leszcz bez większego wysiłku w ostatnich 2 miesiącach mógł spokojnie te 20-30% zarobić. Mam wszystko w BLG (nie powiem kto mnie przekonał - był to przeciek z zarządu- tego faceta już nie ma), ale z jego perspektywy wyglądało to wręcz idealnie. Sprzedać tych akcji teraz nie sprzedam bo byłoby to bez sensu. Bessa pomału sę kończy i gdyby teraz mi nerwy puściły zostałbym w skarpetkach. Jakie perspektywy są dla tej spółki? Czy ''góra'' dijdzie do jakiegoś koncensusu?
Źle stawiasz pytanie - o żadnym dochodzeniu do porozumienia między byłymi wspólnikami mowy być już nie może. Wesołowski będzie dalej szkodził, ale dla BTG powinno mieć to coraz mniejsze znaczenie.
Pytanie zasadnicze brzmi - czy Prezes poradzi sobie sam na rynku ? Niestety, jestem pesymistą w tej kwestii. Za bardzo nie chcę rozwijać argumentacji w tym zakresie - sypanie szczegółami mogłoby mi w przyszłości zaszkodzić :))
Jakie perspektywy są dla tej spółki? Hmmm, moim zdaniem neutralne. Spółka powinna zarabiać na koszty, ale czy generować zyski mogące skusić do inwestowania w ich akcje ? Nic na to nie wskazuje ( ale poczekajmy na roport roczny i przede wszystkim na 1Q 2009 ).
Na pewno sprzedaż akcji po obecnym kursie ( przy Twoich uwarunkowaniach ) wydaje się być najgorszym rozwiązaniem. Warto to było zrobić w lutym ( inwestycja odzyskanej kwoty w cokolwiek - podwoiłaby ją ). Teraz pozostaje przeczekać ten okres i jak najmniej stresować się z powodu tej inwestycji. Na ważne decyzje przyjdzie czas po upublicznieniu kluczowych raportów.
Nie było wtedy żadnej awantury. Jest teraz.
Prezes udawał, że został zaskoczony ( ale ani dla niego, ani dla nas nie była to chyba aż taka niespodzianka, bo przecież jesienią swój pakiet upłynnił Tracz, co było chyba wystarczającym zwiastunem nadchodzących kłopotów ).
Fundamentalnie - nie.
Spekulacyjnie - nie.
W kontekście przyszłej, możliwej poprawy sytuacji ( spółka stanie się rentowna, akcjonariat sie ustabilizuje ) - tak.
Uważam, że mamy w tej chwili klasycznie idealny moment do kupna.
Raport nawet jeśli bedzie kiepski, to jest już w cenie.
Sytuacja w spółce normuje się i poprawia.
Pakiet Wesołowskiego jest jedynym zagrożeniem, ale wyobrażam sobie taką sesję, że rynek upora się i z tym problemem.
Niestety, akcje są bardzo rozproszone. Nikt nie ma pakietu 2-3 milionowego ( chyba ), a te osoby które miały takie pakiety - pozbyły się ich na poprzedniej podbitce. Więc może być ciężko z tym wzrostem.