Sprzedaż wynosi kilka tysięcy dziennie, a tyle ta spółka ma kosztów. Tu stan kasy spada po premierze. Moim zdaniem będzie albo pożyczka od PLW albo emisja akcji. To kwestia czasu.
Misiu, taki jesteś obeznany i uczciwy w osądach to wypisz tu zmianę stanu gotówki per kwartał za ostatnie powiedzmy 4 kwartały. Potem spójrz na to ile było kasy na 1q, dodaj wpływy z Om i szczerze ocen do kiedy starczy kasy. Dasz radę?
Myślałem, ze dla takiego tuza kontrolingu finansowego oczywiste jest wyłączenie one offs typu pożyczka lub emisja z Cashflow. Czyli twierdzisz, ze w przyszłości jest trudniej z wpływami jakimikolwiek z Om niż bez nich? Ciekawa teoria.
Hahahah
Miś najpierw do pokrycia kosztów się uczepił teraz wymyśla brak kasy bubuhhahah
jak oni odkładają i będzie super produkcja ogłoszona na tygodniach !
Przy obecnej pozycji na liście bestsellerów Steam sprzedaż gry to nie parę tysięcy, ale raczej 500-600 egzemplarzy dziennie. Ciężko jednak zgodzić się z tym, że nie pokrywa to kosztów funkcjonowania studia. Przy takim wolumenie do spółki już po podziale z inwestorem projektowym trafia brutto ok. 20-25 tys. zł dziennie. Koszty funkcjonowania Pyramid w przeliczeniu na dzień to ok. 6-7 tys. zł dziennie. Szkoda, że na naszej "bananowej" nie ma więcej spółek z takim poziomem rentowności.
Po pierwsze prognozy są trudniejsze do wykonania niż bazowanie na przeszłości.
Po drugie jqn nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Po co spółce była pożyczka skoro miała kasy jak lodu jak twierdzisz?
Po trzecie. Pisałeś jqn o cut off na kosztach. Co to za cut off na dzień 31.03.2023 r. jak przychody Wyszyński uwzględnił na inny dzień. Gdyby koszty i przychody były uwzględnione na ten sam dzień zdanego pokrycia kosztów by nie było. Wiemy to obydwaj. Nie pisz mi więc o cut off-ie.
Po czwarte. Obecnie liczba sprzedanych sztuk na Steam na recenzję to 30-32 szt. Wynika to z ostatniego komunikatu spółki.
Po piątek. Koszty ca. 7 tys. dziennie nie uwzględniają kosztów inwestora liczonych od przychodów z każdej sprzedanej kopii gry.
Po szóste. Aby pisać o rentowności trzeba być pewnym, że koszty zostały pokryte. Ostatni komunikat jasno wskazywał że tak nie jest. Zespół dalej pracuje nad grą.
Teoretycznie przy zasadach rachunkowości jakie stosuje spółka zysk powinien się pojawić dopiero po pełnym pokryciu kosztów, tyle że przykład DFH pokazuje coś innego. Wnioskuję więc, że i tym razem zysk się pojawi. Dlatego wolę patrzeć na kasę na koncie należności i zobowiązania. Show me the money.
Miś, ty już w swojej paranoi, próbując parafrazując czyjeś wypowiedzi, przeinaczasz je w kłamstwo. W którym miejscu napisałem o ilości kasy jak lodu?
Napisałem ci tylko, ze kłamiesz, bo spółka przy zakładam większym zatrudnieniu niż obecnie, bez jakichkolwiek wpływów z OM, w ciągu ostatniego roku, raz pożyczyła 200 tys zł (nota bene spłacone już). Reszta była finansowana ze sprzedaży DFH i zleceń. Teraz oprócz DFH i zleceń, jest sprzedaż OM, są zaraz konsole DFH i nowe większe zlecenie z PLW.
Dla mnie ta premiera tez była rozczarowująca i rozumiem rozgoryczenie, ale po co kłamać?
Słuchaj. Napisałeś, że spółka była w stanie się finansować. To ja zwróciłem Ci uwagę na pożyczkę. Pożyczyła 200 tys. zł, bo nie miała kasy. To fakt. Co więcej emisja dla inwestorów też była na akcje marketingowe dla OM. Też brak kasy. Przestań więc pisać o mnie, że kłamie, a popatrz, co piszesz i jak to się ma do faktów. Balansowali na krawędzi jeżeli chodzi o przepływy i z tego powodu wydali niedokończoną grę. Takie są fakty.
Tyle, że to nieprawda. Mieli kasę i z emisji i z kickstartera. Mogli dokończyć grę. Mogli i spierd.... temat.
Do jej dokończenia zabrakło niewiele. Tylko, że zmarnowali potencjał premiery. Tego nie da się cofnąć. To jak biec maraton, być tuż przed metą i zejść do toalety. Nie da się wrócić i powiedzieć po tym jak wyprzedziło cię 20 zawodników, że nic się nie stało, bo dobiegłeś. Tam liczy się wynik sportowy, a tu ekonomiczny.
Gdzie jest teraz kurs akcji wiemy obydwaj. To ocena nie moja czy Twoja. Sukces to nie jest i raczej nie będzie.
200 tys. zł. Spłacili zdaje się z emisji akcji.
Zmarnowany czas i pieniądze na tę spółkę. Z takim podejściem tu nigdy nie będzie lepiej. Wyszyński nie ma myślenia klienckiego. DFH to najlepszy przykład. Kupa pracy, a efekt ekonomiczny. Zero, albo trochę lepiej. Zresztą nie wiadomo, bo może być odpis na wyroby gotowe.
Przychody z wydanych gier w 1 kwartale ile to było 230 tys. zł (reszta to kickstarter) przy kosztach 650 tys. zł kwartalnie.
Co kwartał zastanawianie się czy starczy kasy i na ile. Wystarczy sięgnąć do historii tego forum.
Dobrze jest być optymistą. Tylko pamiętaj że nie jest to właściwe podejście przy inwestycjach. Zakładasz około 130 tys. sprzedanych kopii gry w ciągu roku ( Steam spy prognozuje 67 tys.), a najlepsza sprzedasz spółka ma już za sobą. Widać to po tym jak spada w rankingu na Steam. Załóż sobie połówkę w pełnej cenie. Coś koło tego powinno wyjść.