Słuchaj. Napisałeś, że spółka była w stanie się finansować. To ja zwróciłem Ci uwagę na pożyczkę. Pożyczyła 200 tys. zł, bo nie miała kasy. To fakt. Co więcej emisja dla inwestorów też była na akcje marketingowe dla OM. Też brak kasy. Przestań więc pisać o mnie, że kłamie, a popatrz, co piszesz i jak to się ma do faktów. Balansowali na krawędzi jeżeli chodzi o przepływy i z tego powodu wydali niedokończoną grę. Takie są fakty.
Tyle, że to nieprawda. Mieli kasę i z emisji i z kickstartera. Mogli dokończyć grę. Mogli i spierd.... temat.
Do jej dokończenia zabrakło niewiele. Tylko, że zmarnowali potencjał premiery. Tego nie da się cofnąć. To jak biec maraton, być tuż przed metą i zejść do toalety. Nie da się wrócić i powiedzieć po tym jak wyprzedziło cię 20 zawodników, że nic się nie stało, bo dobiegłeś. Tam liczy się wynik sportowy, a tu ekonomiczny.
Gdzie jest teraz kurs akcji wiemy obydwaj. To ocena nie moja czy Twoja. Sukces to nie jest i raczej nie będzie.
200 tys. zł. Spłacili zdaje się z emisji akcji.
Zmarnowany czas i pieniądze na tę spółkę. Z takim podejściem tu nigdy nie będzie lepiej. Wyszyński nie ma myślenia klienckiego. DFH to najlepszy przykład. Kupa pracy, a efekt ekonomiczny. Zero, albo trochę lepiej. Zresztą nie wiadomo, bo może być odpis na wyroby gotowe.
Przychody z wydanych gier w 1 kwartale ile to było 230 tys. zł (reszta to kickstarter) przy kosztach 650 tys. zł kwartalnie.
Co kwartał zastanawianie się czy starczy kasy i na ile. Wystarczy sięgnąć do historii tego forum.