W połowie tygodnia Donald Tusk i marszałek E. Polak wykonali badania Odry . Wyniki wykazały ogromne ilości rtęci w rzece . Tą sensację ogłosili całemu światu. Jak się wyraziła pani Elżbieta: stężenie było tak wysokie , że brakło skali na odczytanie wyniku . Po dwóch dniach kolejne badania wykazały brak rtęci i jakichkolwiek metali ciężkich w rzece . O kradzież rtęci podejrzewany jest PIS .
Zguba chyba się odnalazła. Znajduje się na terytorium Niemiec w kilku ujęciach wodnych . Między innymi w jeziorze Kloetzbecken w Berlinie. Wskazują na to tony śniętych ryb . Kto przeniósł nielegalnie rtęć z Odry w głąb Niemiec ? Pytanie pozostaje otwarte . Ze względu na powagę sytuacji do sprawy włączono inspektora Closeau . Wstępnie wykluczono udział PIS-u , gdyż w tym czasie nie opuszczali kraju . Ze wzlędu na częste wyjazdy w tamte strony Tuska ( szczególnie do Berlina ), sprawdzane jest teraz jego alibi.