No to mamy, kolejną ciekawą wrzutkę z płotem. Po żabach, zającach, niedźwiedziach, Ochojskiej i skoczkach przez płot mamy chińskie kamery. TVN atakuje spółkę z bastionu platfusów, która chyba przeszła na ciemną stronę mocy. Stoimy i patrzymy na tą rozgrywkę. A kamery są złe bo służą w Chinach do inwigilacji. A na całym świecie służą do zabawy. Brawo. Nie wiemy tylko jeszcze o jaki model chodzi.
Tylko się cieszyć. Kamery są zgodne ze specyfikacją Straży Granicznej. Zmiana specyfikacji wymaga weryfikacji kosztów i następne miliony do przodu dla Elektrotimu.
Dziennikarze to chyba na wyrost w tym przypadku. Część techniczna umowy nie jest jawna. Projekt zatwierdzony. Sprzęt zamówiony, a TVN wie wszystko i co ciekawe wie lepiej. To bardzo dobr,e że wrogowie atakują spółkę z własnej stajni. Siłą rzeczy stanie się reżimową a to przepustka do dalszych radości. Naprawdę to istotna zmiana wektorów -gamę changer jak to teraz mówią.
Elektrotim jest zobligowany do realizacji inwestycji zgodnie z wymogami i specyfikacją Straży Granicznej. A że wymogi są jakie są to nie wina Elektrotimu. Projekt prawdopodobnie czeka na akceptację SG. SG teraz musi zweryfikować wymogi co do kamer aneks do umowy. Tutaj jest prawo po stronie Elektrotimu.
Do gry jak widzę obok tvn włączyła się GW i całe zagony platfusopodobnych. Oczywista troska o granicę połączona z doświadczeniami w/i otoczeniu spółek, nazwijmy to delikatnie, zaznajomionych w inwigilacji (i obsługi granicy) daje oczywiste podstawy do próby ugrania paru złotych i zrobienia zamieszania a co najważniejsze ustawienia pewnych ciekawszych opcji. W tym kontekście należy oczywiście brać pod uwagę interesy związane z przemytem przez granicę (wiadomo więc z grubsza kto macza tu palce). Tak, tak w europejskich kamerach są europejskie procesory i soft, analogicznie w amerykańskich a podzespoły do nich są także robione w bezpiecznych krajach - to sprawa także oczywista. Ten mur to naprawdę dużo może nauczyć. Patrzcie jak się służby rozgrywają, jak gazetoteveny rozgrywają interesy nawet kosztem swojej spółki i na kogo grają. Co by nie zrobili to wygrają - śledźcie obroty. Ale akcje to mały pikuś. Obraz z kamery (szczególnie ten podłożony) to jest dopiero biznes. Pytanie tylko czy lepszy skośnooki czy od wielkiego brata? Był już taki jeden system co wiele widział w całej Polsce (ale przez przypadek nie obejmował wschodu). Jak już musiał obejmować - to go zlikwidowano. A spółka co to obsługiwała to ze Vieny była czy skąd?
Por. Michalska -11.07.2022 1. Bariera elektroniczna powstaje już na długości 202 km, również w miejscach, gdzie nie mogła powstać bariera fizyczna, która ma 186,25 km. 2. Na tę część będą się składały kamery pozwalające na monitoring w dzień i w nocy - będzie ich ponad 2,5 tys., 400 km kabli detekcyjnych i 200 km kabli transmisyjnych. Bariera elektroniczna będzie posiadała architekturę wewnętrzną - wydzieloną, bez dostępu do innych sieci zewnętrznych. Ma to zapobiec niekontrolowanemu i nieautoryzowanemu przepływowi danych. 3. Wszystkie elementy detekcyjne bariery pochodzą od zachodnich, renomowanych producentów branży zabezpieczeń, których skuteczności i niezawodność została zweryfikowana przez straż graniczną podczas realizacji zadań dotyczących ochrony granicy państwowej.
No to z grubsza rozwikłany temat. Trzeba szukać innych dojść do płota! A za płotem duży biznes, tak lekko nie pójdzie.
Ostatnie informacje mówią o rozpoczęciu prac z elektroniką (po zatwierdzeniu projektu) już w czerwcu. Aferę reżmowe media zrobiły w lipcu. Można domniemać, że to była jakaś drobna gierka lub fakenews.
Na ostatnich filmach z granicy występowały kamery termowizyjne Teledyne FLIR i kamery dzienno-nocne Honeywell 60 series. Obie firmy są amerykańskie, choć kamery Honeywell są produkowane na Tajwanie.
No i notujemy ciekawą sprawę. Kamery amerykańskie (Flir), kraj bezpieczny a ma problem z dostawą paru sztuk kamer termowizyjnych. Fakt towar strategiczny w czasie wojny i jak się okazuje jednak z bezpiecznej/niebezpiecznej części Azji (potrzebna 100% weryfikacja) ale, żeby takie problemy stwarzał. Proponuję zrobić parę sztuk zapasu bo się okaże, że nie będzie jak płotu naprawić i wywiązać się z umowy.
Nie ma problemu z żadnymi kamerami . D.K. to wymyślił aby był pretekst na przesunięcie terminu realizacji projektu. SG musiała mieć powód a to było najprostsze a celem jest ostudzenie kursu oraz przesunięcie wyniku na dalsze kwartały.
Wyglądają podobnie (do weryfikacji) do FLIR elara fc-series (których jest kilkadzisiąt modeli). Cena takiej kamery nie jest niska. Jeśli postawiono jakieś szczególne wymagania to może być pewnie problem z dostawą.
Typ nie ma znaczenia. Istotna jest informacja, że problemy z dostawą są wydumanym problemem Zarządu. Masz powyżej informacje, że nie problemu z żadnymi kamerami. Zostało to wymyślone aby był pretekst na przesunięcia terminu realizacji projektu. Istotne jest dlaczego SG pozwala na przesuwanie. Nie jest to w interesie akcjonariuszy i SG. SG powinna wezwać Elektrotim do wykonania umowy. Czym Zarząd ma więcej czasu tym może więcej kombinować. Niech się Straż Graniczna tłumaczy dlaczego pozwała na opóźnienia.
Zarząd chyba przeszarżował. Opóźnianie oddania projektu jest może w prywatnym interesie Zarządu, ale przy tak strategicznym projekcie w sferze obronności i bezpieczeństwa, to może być odbierane jako działanie na korzyść Białorusi i Rosji. Oszukiwanie Straży Granicznej, prędzej czy później ściągnie uwagę ABW. Jeżeli wyjdą jakiekolwiek kontakty Zarządu z Białorusinami czy Rosjanami to może być cieżko. Najlepiej jakby kamery się odnalazły i projekt zakończył się w lutym.
Opóźnienia muszą być solidnie udokumentowane. Teledyne Flir to poważna firma i jest w stanie wytłumaczyć problemy. Swoją drogą to zarząd mógłby wystosować komunikat w sprawie i byłoby jaśniej w sprawie.
Szykują się jakieś kary? Więcej umowy ze strażą graniczna już raczej nie dostaną. Pewnie nie dostali umowy na granice z Rosja bo widzieli ze sobie z ta nie radzą.