ponieważ regularnie sprawdzam transakcje pakietowe i nie dało się nie zauważyć ci się dzieje. Wszedłem tu, bo pomyślałem, że czegoś ciekawego się dowiem, a tu większość wątków założona przez nijakiego BBI. Gość sprawia wrażenie desperata albo osoby z trudnościami na poziomie mentalno psychicznym. To tylko pozory czy coś w tym jest? Można mu zaufać czy bredzi?
Widzimy, że przyszłość spółki nie rysuje się dobrze. Tak jednak być nie musi, jeśli doszłoby do wrogiego przejęcia. Podejrzewam, że jeśli nowy, duży akcjonariusz istnieje, to ujawni się najwcześniej po podpisaniu umowy RT, a najpóźniej w maju przyszłego roku. Uważam, że jeśli zarząd BBI ponownie przesunie termin podpisania w/w umowy, będzie to wskazówka na zasadność spekulacji o wrogim przejęciu. Podobną wskazówką mogą być w przyszłości transakcje pakietowe/crossowe z udziałem członków zarządu BBI. Dziś spodziewam sie kontynuacji spadków kursu. Taka jest moja spekulacja.:)
Dnia 2022-02-23 o godz. 07:38 ~Kamil napisał(a): > ponieważ regularnie sprawdzam transakcje pakietowe i nie dało się nie zauważyć ci się dzieje. Wszedłem tu, bo pomyślałem, że czegoś ciekawego się dowiem, a tu większość wątków założona przez nijakiego BBI. Gość sprawia wrażenie desperata albo osoby z trudnościami na poziomie mentalno psychicznym. To tylko pozory czy coś w tym jest? Można mu zaufać czy bredzi?
Ja uważam, że nie jest to kwestia zaufania, ale merytorycznych informacji. Skoro kupiłeś już akcje BBI, oznacza, że nie kwestię zaufania do mnie już rozstrzygnąłeś, czyż nie? Uważasz, że spółka da zarobić. Wolno ci tak uważać, ja uważam dokładnie odwrotnie i nikt na forum nie zakwestionował moich spekulacji, podważył szacunków i tak dalej. Dlaczego tak się dzieję ? Dlatego, że moi przeciwnicy nie maja merytorycznych argumentów, a rzeczywistość przemawia przeciwko nim A rzeczywistość jest taka, że spółka nie dała zysków akcjonariuszom, a jedynymi, którzy zarabiają z powodu posiadania akcji, są członkowie zarządu oraz obligatariusze. I to się nie zmieni, ponieważ zarząd nadal będzie finansował się długiem obligacyjnym, coraz droższym. Zyski uzyskiwane po wielu latach zostaną przeznaczone na spłatę zadłużenia i nowe inwestycje - tak dzieje się od lat i zarząd, w mojej ocenie, nie jest zainteresowany zmianą - sam zarabia rocznie miliony złotych, a może to robić dlatego, że obligatariusze finansują jego bizantyjskie rządy. Czy gdyby obligatariusze nie kupowali obligacji, zarząd miałby pieniądze na milionowe wynagrodzenie? Oczywiście, że nie miałby, każdy może to sobie policzyć. Wystarczy spojrzeć na Konesera, która to inwestycja trwa już kilkanaście lat. Zarząd szacuje, że zarobi na tym 93 mln złotych, czyli średniorocznie mniej niż 8 mln złotych przy rocznych kosztach ogólnych zarządu na poziomie 10-12 mln złotych. Gdyby nie obligatariusze, zarządowi brakowałoby średniorocznie kilka milionów złotych, żeby sfinansować własną działalność. Fakty są takie, że inwestycje są długotrwałe i kosztowne, a zyski skromne. przykład Pasaż Simonsa. Jeśli dojdzie do zamiany kina Wars na PS i przejęcia w ramach rozliczenia pożyczki dla Setrenusa, to PS bedzie kosztowała BBI ok. 46 mln złotych. Pasaż Simonsa został oszacowany przez M.st. Warszawa na potrzeby transakcji zamiany na kino Wars na kwotę 23 mln złotych. I tu już mamy stratę ok. 23 mln złotych. Kto na tym zarobił? Serenus, który dostał 12 mln pożyczki od BBI przed kilkunastu laty i w ramach spłaty odda kino Wars o wartości 9 mln złotych. Kto jest właścicielem Serenusa? Członkowie rodzin większości członków zarządu. czy trzeba więcej wyjaśniać jak działa BBI? Wszystko jasne? Kupujesz akcje BBI nadal?:)
W każdym razoe FIZ AF kupił akcje za 6-7 mln zlotych, więc w przyapdku likwidacji BBI i WK akcji na zpoziomie ok. 21 złotych, zarobiłby krocie. krocie, jakich prawdopodobnie nigdy nie zarobią akcjonariusze, jeśli przy władzy pozostana obecni zarządcy, którzy nie zarobili dla akcjonariuszy nigdy ani grosza. Dla siebie owszem, zarobili dziesiątki milionów złotych.:) Czy zarządzający FIZ z agresywnego AF nie dostrzegli tej prawidłowości, że rzadki, wystepująe raz na 4-5 lat zyski z zrealizowanych inwestycji, nigdy nie zostały wypłacone tytułem dywidendy? czy nie zauważyli, że z ok. 144 mln złotych (lata 2016-2020) nie trafiły do kiieszeni akcjonariuszy, lecz do kieszeni obligatariuszy (spłata kapiatłu i odsetek) oraz na kolejne, długotrwałe i kosztowne inwestycji? Czy zarządzający FIZ AF nie zauwazyli, ze taki Koneser liczy sobie już 17 lat i nie wiadomo, kedy zostanie sprzedany i za ile. Czy zarzadzający FIZ AF nie wiedza, że zysk z Konesera zarząd szacuje na ok. 93 mln złotych, czyli niewiele więcej niz obecne zadłużenia BBI? Na jakiej zatem podstawie mieliby oni sądzić, że zyski z Konesera zostana przeznaczona na cokowliek innego, jak tylko na spłate zadłużenia, kolejne inwestycji i być może skup akcji w wysokości maks. 4 mln złotych rocznie. Na skup, który moze się odbyć po cenie zbliżonej do geiołdowego kursu, a więc trudno mówić o o zyskach z takiej operacji, w której nawiasem mówiąc mogliby uczestniczyć wszyscy akcjonariusze, więc gigantyczna redykcja kuona wpisana byłaby w taki scenariusz. FIZ AF ma ponad 1 mln akcji, a skup po nominale, czyli ze stratą dla FIZ AF, gdyby chciał sie w ten sposób pozbyć akcji, objąłby maks. 1,6 mln akcji, rozłożony na min, 2 lata. Im wyższa cena skup, tym mniejszy wolumen. To rozumie chyba każdy, a z pewnością FIZ AF. A zatem nie teoretyczny skup akcji może być przyczyna zajecia prsez FIZ AF pozycji największego akcjonariusza. Nawiasem mówiac od popnad dwóch lta spółka nie prowadzi skup, choć kurs przez długi czas był ponizej nominału. O tym, czy skup jest realizowany, decyduje zarząd i nikt nie może go zmusić, żeby teraz wznowił skup. Dlatego spekulacja na wzowienia skupu nie wytrzymuje konfrontacji z rzeczywistości, czyz nie? I dlatego spodziem się wrogiego przejęcia, prawdopodobnie pod kierownictwem FIZ AF lub/i innego, dużego akcjonariusz,a którego ujawnienia się spodziewa rownież.:) Taka jest moja spekulacja