Co z tego, że stopy procentowe pójdą jeszcze mocno w górę, jak spółka będzie tracić z powodu kredytów frankowych i szykują się potężne odpisy w związku z ugodami i przegranymi sprawami w sądach? Odpis z Q4 to jeszcze nie koniec.
Jak już po kolejnych latach z ujemnym wynikiem MBank wyczyści bilans z frankowych śmieci, to akurat w 2024 roku pójdą obniżki stóp i nastąpi powrót do akomodacyjnej polityki monetarnej.
Wzrosty banków pozbawionych frankowego problemu, takich jak Pekao, są w obecnej sytuacji logiczne i zrozumiałe. Ale to, że mBank rośnie mocniej w perspektywie kolejnych potężnych odpisów, to jest kuriozum.
Ostatni raz chyba w ubiegłym wieku ktoś odważył się powiedzieć, że cena akcji odzwierciedla sytuację finansową przedsiębiorstwa. Tu masz c/wk 1.19. Idź wyjaśnić swoje wątpliwości chociazby na cdpr, gdzie c/wk jest 8x wyższa
Spółki wycenia się po przyszłych potencjalnych zyskach i dywidendach, a nie po wartości księgowej.
Wartość księgowa ma znaczenie tylko wtedy, gdy spółka zamierza się zlikwidować lub przeprowadzić dezinwestycje i uzyskanej kasy wypłacić gotówkę akcjonariuszom. Przy czym w takim przypadku wartość księgowa pozostaje górnym oszacowaniem wartości likwidacyjnej, jeśli spółka jest wyceniana powyżej WK, to nie już znaczenia, czy jest to 2xWK, czy 4xWK.
Osobną kwestią jest jakość aktywów spółki. Jeśli spółka ma aktywa, które nie przyniosą jej oczekiwanych zwrotów w postaci przepływów gotówki, to musi dokonać odpisu.
Ten los właśnie czeka mBank. Już w Q4 wartość księgowa spadnie o ponad 10 złotych na akcję względem Q3. W 2022 i 2023 roku kolejne spadki - oba lata mBank zakończy ze stratami.
mBank nie wypłaci dywidendy przez długie lata, a jak już wygrzebią się z kłopotów frankowych, to stopy procentowe spadną. Kupowanie tych akcji to nie jest dobry interes.
CDR w sumie i tak jest za drogi, ale tam dzięki IP Wiedźmina i Cyberpunku i przyszłym grom jest szansa na powtarzalne zarabianie ponad miliarda co roku. Przy czym ja i tak bym po obecnej cenie nie kupował. Spółki technologiczne wycenia się jednak inaczej niż banki.
Jeśli zatem patrzysz na swoje inwestycje długoterminowo, to czemu bierzesz pod uwagę sytuację z jednego dnia? Popatrz na formacje świecowe jakie tu są. Możesz sobie gdybać o spłatach kredytów frankowych. Na ten moment mamy potężny sygnał wzrostu. Biała świeca dwukrotnie i w sposób bardzo zdecydowany obejmowała świece spadkowe na interwałach jednodniowych. Ponadto dzisiaj wzrostowe marobuzu na solidnym wolumenie. Od otwarcia do zamknięcia, konsekwentny wzrost ceny. Jutro masz otwarcie z luką i Twoje czarnowidztwo nic tu nie zmieni. Jeśli boli Cię ta hossa, to idź na JSW. Tam masz wymarzoną spółkę. CC rośnie jak na drożdżach, tam sobie otwieraj longa, a tutaj nie psuj powietrza
@Seba Na Mill ta sama sytuacja - im gorzej na kasie (rezerwy zgarniaja wszystko z zyskow) tym lepiej dla kursu. W tym roku, podobnie jka i tu Mill ma 1.3 mld straty (daje to spadek ponad 1zł na akcje).
Ciagle pisza ze to przejsciowe, ze to zapisy bilansowe-papierowe, jednak ugody, przegane sprawy sa naprawde i z tych rezerw kasa odplywa. Dodatkowo beda zawiązywane kolejne i nadal bedzie odplywala.
Rok 2021 jest nie do powtorzenia w zakresie ilosci sprzedanych kredytow i leasingow. Jednak uważam ze realnie nalezy sie obawiać tych sprzedanych, bo ludzie sa juz zajechani nie tylko wyższa rata (a ta bedzie jeszcze wyższa do konca 2022) ale takze ogolna drożyzna. - z kredytem w PLN do sadu o kalzule niedozwolone itp nie pojdziesz
No nic, zostaje obrac swoj kierunek i go realizowac.
Dlatego lubie film Big Short - gosc odpalil S zbyt szybko ale finalnie to ona wygral bieg po zloto
Autor postu zdaje się nie wiedzieć o czym pisze. MBank ma całkiem dobrą sytuację jeśli chodzi o rezerwy frankowe i niewiele już więcej będzie musiał zawiązać. Ale można sobie popisać. Ale chyba dla samego pisania. Zysk możliwy już w tym roku a na bank w 2023. Inflacja zdaje się być problemem dłuższym niż rok czy dwa, choć w tym momencie to trochę wróżenie z fusów.