Chcę się w Wami podzielić moimi wnioskami po WZA. Wiadomo, wczoraj było trochę emocji, ale dzisiaj zupełnie na chłodno. Bazuję na tym, co usłyszałem od zarządu i co wywnioskowałem z naszych kuluarowych spotkań, szczególnie po WZA. Nie dokonywałem dodatkowych sprawdzeń czy wyliczeń, na niuansach prawnych zagrywek się nie znam. Staram się podejść do tematu zdroworozsądkowo. Będę wdzięczny za ew. konstruktywne uwagi, które mogą mi/nam się przydać w podejmowaniu własnych decyzji, co dalej.
· Sytuacja finansowa firmy Po wysłuchaniu zarządu uważam, że jest bardzo dobra! Zgadzam się, że te 147m ze sprzedaży Prohuman to zamiana jednego aktywa na drugie. Uważam, że w tej sytuacji, która panuje na Węgrzech (generalnie zagraniczni inwestorzy mają tam pod górkę, o czym przekonała się jedna z europejskich instytucji finansowych chcąca przejąć węgierską firmę), to dobry deal – zastąpiono niepewne, niepłynne aktywo na żywą gotówkę. To aktywo zostanie wykorzystane na zniesienie zobowiązań (długu) po stronie pasywów. Na wynik bezpośrednio się nie przełoży, ale pomniejszy bilans. Bilans nie ma znaczenia dla kondycji firmy. Natomiast spłacenie długu to mniejsze koszty obsługi tegoż długu a to już wpływa na wynik. Zarząd powiedział, że z całego dealu Prohuman (sprzedaż firmy, umorzenie długu, dywidenda) zostanie spłacone ok 150m długu firmy. Pozostanie ok 25m nadwyżki, która jest kapitałem obrotowym. Jak do tego dodamy kilka baniek mniej kosztów obsługi zadłużenia (5-15m – zależy jakie % płacą) to robi nam się ok 30-40m środków pieniężnych. Do tego comiesięczne przychody operacyjne. Spokojnie wystarczy na spokojną dalszą restrukturyzację firmy i wzrost jej wartości! Teraz to tylko lepiej.
· Obecna wartość firmy Wartość księgowa firmy po powyższym dealu wzrosła o jakieś 50gr na akcję. Do tego doliczmy mniejsze dyskonto na ryzyko (teraz jest większa szansa na powodzenie się restrukturyzacji) np. 10pp to daje nam jakieś 15gr (od ceny w wezwaniu), która jak wiemy i tak jest zaniżona. Dla mnie dzisiejsza wartość godziwa firmy, bez uwzględnienia wyników 4 kwartału i potencjału rozwoju to min. 2.10zł. Co nie znaczy, że za tyle sprzedam :) Za kilka miesięcy po opublikowaniu sprawozdań rocznych będziemy mogli lepiej oszacować sobie wartość firmy np. robiąc analizę wskaźnikową porównując do Grupapracuj. To może być ciekawe ćwiczenie.
· Dokapitalizowanie firmy W mojej ocenie dokapitalizowanie firmy jest konieczne do dalszej jej restrukturyzacji i prowadzenia business as usual. Dokapitalizowanie firmy było by konieczne w przypadku jakiejś inwestycji. Jeżeli ktoś forsuje dokapitalizowanie, to jedyny wniosek jest taki, że zapewne chce rozwodnić kapitał. W praktyce dokapitalizowanie firmy będzie bardzo czasochłonne to przeprowadzenia. Sprzeciw, sprawa sądowa. Zaskarżenie do KNF, bo na niekorzyść drobnego akcjonariatu, itd.
· Delisting Głosowanie przegrane, ale czy sprawa przegrana? Na pewno uchwała zostanie zaskarżona do sądu. Potrwa to długo, może rok, może dwa. Sprawa raczej wygrana, bo godziwa wycena firmy jest w świetle obecnej sytuacji spółki dużo wyższa. Mam świadomość, że uchwała nie odnosiła się bezpośrednio do ceny. Cena wezwania a uchwała o zdjęciu to odrębne tematy, ale dobrzy prawnicy zrobią z tego case. Do tego ew można wysłać protest drobnych akcjonariuszy do KNF (nie wiem co prawda w jakim trybie, ale nie zaszkodzi). Przez najbliższe kilka lat możemy zapomnieć o delistingu. Obie strony to wiedzą, że jest to pokaz siły ze strony głównego i przymuszenie jak największej liczby osób do oddania akcji na wezwaniu.
· Drobny akcjonariat Wczoraj jednak pokazał determinację. Było z nami 5.4m akcji i naprawdę zabrakło niewiele. Co prawda ok. 11m akcji było nieobecnych. Zakładam w pesymistycznym scenariuszu, ze przynajmniej połowa z nas obecnych zostanie i także zostanie ok 20% z nieobecnych. To daje ok 8% akcji w naszych rękach. Jestem przekonany, że jest o co walczyć – progu 95% nie przekroczą, więc w sumie nadal będzie pat.
· Co dalej Jakaś część odda na wezwaniu. Pewnie będzie to więcej niż poprzednio. Nie wykluczam, że będzie jakaś podbitka tuż przed końcem wezwania. Na zasadzie kija i marchewki. Wczoraj był kij. Efekt psychologiczny. Szczególnie, że wczorajsza mobilizacja pokazała głównemu, że łatwo się nie damy wy…. I tak pow. 5% akcji nadal pozostanie u drobnego, wezwanie się skończy i będzie zjazd i kiszenie. Trzeba się liczyć z brakiem płynności papieru przez najbliższy rok. Potem kolejne wezwanie może i nawet z 2 z przodu. Część znowu odda. Jeśli będzie 95% to finito – przymusowy wykup. Jeśli nie, to czekamy na rozstrzygnięcie sądu lub ew. próba dogadania się z tymi, co zaskarżą teraz uchwałę. Uwaga – osoby, które teraz nie przystąpią do pozwu i przetrzymają akcje po następnym wezwaniu, będą się prosić o ich kupno. Wymaga to uzbrojenia się w cierpliwość i de facto zaparkowanie akcji na 2-3 lata. W tym czasie firma się rozwija, zwiększa swoją wartość. Nam w to graj. Kto cierpliwy, ten trzyma. Osobiście przyłączam się do pozwu, parkuję akcje i czekam. Od wezwania podwoiłem liczbę akcji. Nawet wczoraj dokupiłem 10k. Niewykluczone, że dokupię, jak zleci na 1zł.
· Pitupitu Ciekawe jak zakończy się zderzenie włoskiego sposobu załatwiania spraw z polską nieustępliwością w obronie własnej miedzy.
Założyłem nowy wątek, chociaż podobny istnieje, ale nie podoba mi się tytuł. Uważam, że wszystko wiele zależy od nas. Wszystko w naszych rękach! A nawet chłodnych głowach. Pozdrawiam walczaków! :)
Drobna errata do fragmentu, bo może to być źle odebrane... Jeśli nie, to czekamy na rozstrzygnięcie sądu lub ew. próba dogadania się z tymi, co zaskarżą teraz uchwałę. Uwaga – osoby, które teraz nie przystąpią do pozwu i przetrzymają akcje po następnym wezwaniu, będą się prosić o ich kupno.
Powyższy scenariousz zakłada, że GI dogaduje się z pozywającymi jeszcze przed decyzją sądu. Chodzi mi o to, że kto był wczoraj i pójdzie do sądu będzie miał jakąś tam przewagę nad innymi. GI może próbować się z nimi dogadywać, żeby wycofali pozew. Jeśli sąd przychyli się lub odrzuci pozew, to wszyscy jedziemy na tym samym wózku.
Po wczorajszych rozmowach podjąłem taką samą decyzję. Również przyłączam się do pozwu z całością mojego pakietu. Włosi uzyskali efekt uboczny tego nwza w postaci zorganizowania się drobnych. Inna sprawa, że powinno to nastąpić już w zeszłym roku.
Dobra robota xyz. Trzeba też pamiętać, że zaskarżyć uchałę do sądu mogą tylko obecni na Walnym co złożyli sprzeciw. To jakieś 8 % akcjonariuszy i kilkanaście max kilkadziesiąt osób. Ale wydaje mi się, że do uargumentowanego zbiorowego sprzeciwu wysyłanego do KNF (gdy GI złoży już tam wniosek o wycofanie spółki z GPW) mogą dołączyć również pozostali chętni akcjonariusze. W ten sposó taki sprzeciw może podpisać setki osób mających łącznie może nawet 20% kapitału. Siła oddziaływania takiego sprzeciwu w KNF powinna być wtedy znacząco silniejsz, a to ostatecznie KNF decyduje wycofaniu spółki z obrotu. Pozdr.
witam, czy można się przyłączyć do pozwu jeśli nie byłem na Walnym? Wiem, że nieobecni nie są tu mile widziani... powiem tylko tyle... że jest tu pewnie trochę osób tak jak ja, którzy przegapili czas na rejestrację albo po prostu nie znają się za dobrze na przepisach KSH.. ja poprostu kupiłem jakiś czas temu 120k akcji celem sprzedaży po wyższej cenie i tematu delistingu itp nie śledziłem tym bardziej terminów w jakich trzeba było zareagować. W wątkach na bankierze jest duży chaos informacyjny i ciężko się połapać o co chodzi laikowi.
No tak. Ale Gi jest zdeterminowane do delistingu. ,,Co się odwlecze to nie uciecze" takie mądre przysłowie. Prędzej czy później i tak ten fakt nastąpiłby. Zasadnicza kwestia walki z Gi to cena wartości akcji. Machanie szabelką nie ma sensu. Tu trzeba przejść do zdecydowanych działań. Nikt nie pokusił si e o zrobienie realnej wyceny przedsiebiorstwa wg wartości godziwej. Trzeba było tym dokumentem rzucić na wza zarządowi i pokazać fakty. W kontekscie sprzeciwow i procesów to główny warunek skarżenia uchwał.
pj, omega, john na bankierze kozaczycie. Trzeba było ruszyć swoje 4 litery na walne. teraz możecie sobie popisac tylko. Oddajcie swoje akcje po 1,45 i po kłopocie
Uderz w stół a nożyce się odezwa. Tłumaczyć swojej nieobecności na wza nie powinienem, bo nie muszę. Wrogiego nastawienia też nie lubię. Tak od siebie dodam, że posiadana przez mnie wielkosc portfela akcji Gi w moim mniemaniu jest śmieszna i nie ma żadnego wpływu lub nie miałaby na podjęte decyzje. Te akcje będę trzymał tak dla "ideii" inwestowania. Choćby nawet były warte 0 lub przyslowiowe g.o.w.n.o. Gdzie zajada zobaczymy... Ktoś tu małych uświadamiał żeby sobie dali spokój z wza... A swoje cenne uwagi co do sprzedaży zachowaj dla siebie... Szanowny Akcjonariuszu
Takie wyceny robi się w trakcie procesów a nie na walne. Co do delistingu to na razie się odwlecze i póki nie będzie porozumienia z akcjonariuszami to raczej uciecze. Kiedyś pewnie delisting nastapi ale mniemam iż nieprędko. Na razie to tylko straszak tak samo jak czcze pisanie i mówienie o podwyższeniu kapitału zakładowego. Uchwała walnego o podwyższeniu kapitału od razu trafiłaby na ten moment do sądu podobnie jak dwie poprzednie.
Kto był na WZA, oraz na ustaleniach po WZA :)) to wie! Sprawy sadowe zaczynają się toczyc. Proszę pamiętać o 30 dniach na wniesienie sprawy o uchylenie uchwały! A ustalenia itd, kancelarie prawne powoli się toczą. Jak ktoś liczy na sprawę wytoczoną jutro, to powodzenia. Mamy 4 tygodnie :). A jest też to czas na "przemyslenie" tematu przez Włochów :). Na ile chcą się bujać... Determinacja wśród uczestników NWZA jest znaczna. I tyle mogę powiedzieć na razie...
No właśnie- ja na WZA byłem, głosowałem przeciwko z wpisem do protokołu ale niestety na spotkaniu po WZA już nie mogłem zostać(zwłaszcza że trwało dużo dłużej niż zakladalem). Jeśli były już jakieś formalne ustalenia, pisma, składki na kancelarie to dajcie znać. Będę się kontaktował bezpośrednio (ahtel@o2.pl)
Pozdrawiam
Spokojnie. Pomoc każdego, również nie obecnych we wniosku do sądu, będzie ważna!!! W końcu są akcje mailingowe....w Polsce, czy w krajach innych, bliższych morzu Śródziemnemu :))))
Jeśli Ty sam lub ktoś inny z obecnych na walnym itd ogarniecie więcej w temacie zaskarżenia , sądu itp to na każdym etapie przygotowań jestem ( jak wielu innych ) chętny się przyłączyć , także w temacie kosztów postępowania . Kilku forumowiczów ma się tu z góry za "lepszych" , bo byli , bo sprzeciw do protokołu , bo porozumienie na miejscu itd , a nam , którzy nie dojechali na walne sugerują sprzedaż z ręki na rynku . Określę to tak - trochę pokory także wobec nas , bo to także dzięki nam nie ma przymusowego wykupu pow 95 % w najbliższym czasie . Zakładanie , że nam się nie chciało też jest obarczone w wielu przypadkach błędnym założeniem , bo np mój przykład poniżej : Pakiet akcji GI z portfela zgłosiłem do swojego DM , zostały zarejestrowane na walne zgodnie z zasadami . Od zach granicy mam trochę do W-wy i już od 17.01 planowałem którą trasą PKP , jakie połączenia róznymi trasami , uzgodniony nocleg u syna we Wrocku itd . I wtedy środa 19.01 o 14;00 odbieram w szpitalu wyniki biopsji mojej mamy ........ niestety z wyrokiem diagnostycznym. Nazywa się to - gruczakolakorak wielonarządowy . Mi się jednak odechciało jazdy do W-wy .
Nie usprawiedliwiam się przed nikim z mojej nieobecności ( i tak bym nie załatał braków) , proszę jednak o rozwagę .
Pozdrawiam serdecznie wszystkich i sugeruję wzajemny szacunek i współpracę .