Dzisiejszy kurs to zaledwie preludium do właściwych detonacji. Musimy sobie dać ostro i bez znieczulenia, jak pisał kolega nis. Pozdrawiam umoczonych długoterminowo!
Dnia 2021-12-22 o godz. 14:48 ~kabanos napisał(a): > kikiposz, ja miałem sen, że biegłem w te pędy do latryny z klocek już na progu i.... nie zdążyłem!
Koledzy zajęli ci wszystkie wolne miejsca w latrynie?
Dnia 2021-12-24 o godz. 22:04 ~tygrys_myszowaty napisał(a):
> Poszedłem ze swojakiem na piwo i każdy z nas zapłacił za siebie.
Zaszalałeś. Pamiętam, jak na Walnym swój się spruł i zapuścił womita. Obżarł się i nadźgał za darmochę, choć przypuszczam, że jeszcze wtedy pieniądze miał. Teraz po drenażu na Fluidzie i eksporcinie, zostały mu tylko butelki po berbeluszce i konfekcjonowanie kloców.
Niby wiem. Niemniej chciałbym, aby ten sen był proroczy - swojak zasługuje na odrobinę sympatii, bo znacznie się różni od pozostałych wisielców. Raz, że nie porzucił nicka, co wśród upultanych i skompromitowanych jest normą. Dwa - że potrafi wysilić wyobraźnię i naganiać nie korzystając z klasycznych gotowców w rodzaju odjazdu z peronu i cichego podkubywania akcji ze słabych rąk (kto pamięta z Fluid-a legendarny już tekst o tym, jak kurs się będzie wybijał razem z przebiśniegami, ten wie o czym mówię). A że lubi się ulululać to cóż ... sam za kołnierz nie wylewam, więc gdybym go za to potępiał wyszedłbym jeśli nie na suwerena, to co najmniej na hipokrytę - i to przed samym sobą. Więc szczęść mu Potworze - niech się odkuje na innych spółkach. I zawsze jest nadzieja - bo wygląda na to, że z moich "rekomendacji" inwestycyjnych ( w Borutę i Biomed) nie skorzystał, co z grubsza licząc odchudziłoby go o jakąś połowę posiadanego jeszcze kapitału.
Dnia 2021-12-25 o godz. 20:09 ~tygrys_myszowaty napisał(a): > z moich "rekomendacji" inwestycyjnych ( w Borutę i Biomed) nie skorzystał, co z grubsza licząc odchudziłoby go o jakąś połowę posiadanego jeszcze kapitału.
swój przywykł do drenażu portfela, więc pewnie będzie tu wisiał do końca, jak na Fluidzie. Tym niemniej, dobre rady o kapuście i maślance, powinien bardziej brać sobie do serca a raczej do jelyta grubego, napęczniałego niczym twarz po litrze berbeluchy.