Około trzech miesięcy temu pytałem na tym forum, dlaczego ESPI o zakupie akcji pojawia się zwykle w "krytycznych" momentach. Ktoś odpisał, że nie. Zapytałem wtedy, czy w takim razie osoba z zarządu dokupuje akcje cyklicznie i systetmatycznie z tą samą datą i mój adwersarz dziwnie zamilk, po czym we wrześniu i październiku info o zakupie pijawiło się jak w zegarku pierwszego każdego miesiąca. Najwyraźniej sprawa już przyschła i można trzymać ESPI o zakupie w magazynku, gotowe do wystrzału w kolejnych "krutycznych" momentach. Nie mam oczywiście na to dowodów i tak sobie tylko gdybam nie oskarżając nikogo. :)
Ale wiesz, że jest termin do którego osoby związane z firmą mają obowiązek zgłaszać takie działania? Co by znaczyło, że trzymanie takich informacji w magazynku na dłuższy okres nie jest możliwe.
Zrób coś dla mnie i dla siebie, prześledź ESPI o nabyciu akcji przez osobę z zarządu i zapoznaj się z datami zakupu akcji i datami wystosowania o tym ESPI. Pamiętam jeszcze z 2020 roku, kiedy kurs zaczynał nurkować, jak pojawiały się posty (nie moje), w których akcjonariusze pytają "dlaczego zarząd manipuluje kursem", bo przy ogromnych dziennych minusach zdażało się tak, że osoba z zarządu kupiła akcje rano i informowano o tym NATYCHMIAST w (domyślam się) panice. Oczywiście bierz to co piszę z przymrużeniem oka, bo nie mam super pamięci i mógł to być też zbieg okoliczności, a ja nie będę przesiewał 2 lat forum.
Może napisz wprost co sugerujesz, bo nie bardzo rozumiem. MAR podaje, że termin kiedy insider ma zgłosić ruch to do trzech dni. Jeśli zrobił to wcześniej to tym lepiej. Nie widzę w tym nic złego. Najgorsze sytuacje to takie, gdzie insider sprzedaje duży pakiet 4 tygodnie i informuje po tym fakcie, że sprzedał 1/5 spółki, bo takie rzeczy też widziałem i to jest masakra. Albo sprawdź sobie sytuację z Aquatech - to są wałki! Tutaj to jeszcze nie jest tak źle. Podobnie jak tu, jest z wieloma innymi spółkami z NewConnect - czyli takie dyrektory, co nie szanują akcjonariuszy. Ale akcjonariusze też nie są bez winy, bo wchodzą w takie spółki (oczywiście zachęceni wydmuchanymi wzrostami). Chcesz szybko zarobić - licz się z ryzykiem niestety.
Według MAR, spółka jest też winna informować o przebiegu całego procesu np. certyfikacji gry. Podając ESPI o rozpoczęciu prac, spółka musi poinformować o ich zakończeniu lub odstąpieniu. Przypominam sytuacje z Driftlandem lub niedawne "uzupełnienie" info. o serii Thief od PlayWay. Ewentualnie mógłbym wspomnieć też o takim np. Alter Cosmos lub innych tytułach, które wyleciały mi z głowy. Więc MAR swoje, a "niektóre" spółki swoje. Sytuacje z Aquatech znam bardzo dobrze. A komentarza o zakupie akcji i natychmiastowym informowaniu o tym przy ogromnym minusie nie będę komentował. Przypominam, że nie ja pisałem wtedy, że zarząd manipuluje kursem, a inni inwestorzy.
Czytałem wiele Twoich postów i nie zabierałem głosu, bo uważam, że miałeś trochę racji. Ale kiedy zabrałem głos i podałem swój (inny) pogląd od Twojego, to zmieniasz tor rozmowy na dalsze opluwanie spółki. Wydaje mi się, że ci co pisali, że jesteś zaślepiony złością na tą spółkę czy na Leszczyńskiego czy kogokolwiek z tej spółki, mają rację. Powiem Ci jeszcze, że to i tak nie ma znaczenia co napiszesz, bo to forum czyta trochę ludzi i z tego tylko trochę bierze te porady na serio (na szczęście :D ). Kolejna rzecz - im bardziej się będziesz wyzłośliwiał, tym bardziej będą Cię uważali za wariata.
Żaden z moich komentarzy nie był poradą, a ja nie jestem analitykiem giełdowym. Nigdy nie sugerowałem ludziom ani kupna, ani sprzedaży akcji i nie zamierzam zaczynać, a jeżeli ktoś bierze moje komentarze pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, to kategorycznie odradzam. Forum używam jedynie do poznawania opinii innych, niż moja. Ludzi, którzy krytykowali AquaTech też nazywali wariatami. :)
Nie zgadza się też absolutnie z nazywaniem moich subiektywnych opinii "opluwaniem" spółki. Tym oskarżeniem odebrałeś sobie przywilej rozmawiania ze mną.