Też mi nie dają spokoju.
Miałyby sens (analiza życzeniowe?),gdyby wykres rósł.
Ale...zwiększone obroty a złotówka "dziurawiona" (w dół) regularnie i zaliczane co raz niższe poziomy, a na koniec sesji sztuczne(?) podciąganie kursu...
.
Moim (naiwnym?) zdaniem, ostatnia, wyczekiwana, informacja powinna inaczej wpłynąć na kurs: wzrosty lub "boczniak" na malutkich warstwach...
Ja jak masa ludzi nie wierzę już w tego gościa i nic tego nie zmieni. Zraziłem się do tych inwestycji. 2 lata kiszony i kompletny brak komunikacji z rynkiem przy tak dużych dodrukach.
Siedzi sobie w biurze i liczy na to, że dodruk mu zapewni mamonę. Szkoda, że nikt nie będzie chciał tego kupić. Na jego miejscu bałbym się wręcz o swoje zdrowie przy tylu wałkach.
Cóż, niedawno sprzedałem CDProject dlatego, że wszyscy straszyli spadkami.
Kiedy go kupowałem, określiłem zasięg 250zl.
Od momentu zakupu, do czasu sprzedaży nie zmieniło się nic na niekorzyść spółki.
...a wystarczyło tylko krótko poczekać i dziś jest 205 zl...
Wszedłem (ponownie) w Digitala, zakładając że wydadzą grę, ta się zwróci, będzie na siebie zarabiać.
Póki co, sprawy idą do przodu i choć jestem niezadowolony (bo powinno być dzisiaj 1.5 zl/akcja), nic się nie zmieniło na niekorzyść.
Na CD zarobiłem, ale mógłbym zarobić więcej, na Avatrixie nie wyobrażam sobie stracić.
:)