Póki co chyba zbieram kapitał i nie uśredniam. Trochę akcyjek już mam (chociaż Geotrans to moja najmniejsza pozycja na giełdzie). Zobaczymy jak się zachowa kurs. Jak spadnie do jakichś 10 to może wtedy kupię więcej, jak będzie gnił w miejscu to i tak nie ma potrzeby nic inwestować, a jak urośnie, no to cóż, zarobię na tym co mam, a samą gotówkę wydam na jesieni, bo na pewno będzie na rynku jakaś przecena. Trochę szkoda. Popatrzyłbym na jakieś wahania.
A z tą korektą na rynku... to zaczyna się robić ciekawie .. najpierw czekaliśmy na nią w maju ... niektórzy nawet sprzedali pod nią akcje ... potem w czerwcu albo odkupowali drożej albo czekają. Potem mówili ze może być w wakacje gdzieś w połowie lipca nie mówię ze się już nie sprawdziło ale jakoś nie wygląda by zaczynało spadać. Wiec teraz wszyscy czekają z pieniędzmi na korektę we wrześniu ... ciekawe...
Ja nie czekam. Mało mam wolnych środków (a w zasadzie jedyne wolne środki w tym momencie mam na krypto, chociaż może i na giełdzie coś niedługo uwolnię). Po prostu to co mam to planuję wypuścić na jesień. Po prostu nie muszę dokupywać wszystkiego na już. Prawdę mówiąc to ja bardziej liczę na jesień na wzrosty niż na spadki. Spadek po prostu do puszczam, ale jeśli będą wzrosty to prawdę mówiąc chcę się ewakuować ze wszystkich ryzykownych spółek kiedy tylko liczby zaczną trochę lepiej wyglądać. Ja się nie czuję już pewnie na tej hossie.
Nikt się nie czuje na niej pewnie ... bo to nie jest klasyczna hossa po prostu odreagowaliśmy spadek który był wywołany paniką Covid pod koniec marca w tamtym roku ... ale czy tak naprawdę gospodarka się pozbierała ... czy nie będzie kolejnej fali .. to zgadywanka. Lepiej mieć po trochę wszystkiego w tym i wolnych środków i na bieżąco reagować. Co do krypto walut to nie wiem na nich nie inwestuję ale tam tez trzeba uważać bo jak ekolodzy wypowiedzą im wojnę ... to może być różnie a na razie zbyt mało koparek podłączonych jest do farm wiatrowych czy fotowoltaicznych.
To ze gospodarka się nie pozbierała, to paradoksalnie plus dla rynku akcji obecnie (stimulus). Wyglada na to, ze właśnie poprawa sytuacji gospodarczej na całym świecie doprowadzi do krachu :D Wiadomo tyle, że jak przyjdzie tapering, to lepiej być już wyprzedanym....
Dokładnie tak. Lockdowny i inne pierdoły pozwolą utrzymać inflację w ryzach, kontynuować masowy dodruk oraz dać pretekst do nie podnoszenia stóp procentowych. Paradoksalnie, jedna z lepszych sytuacji dla rynku akcji. W dłuższym terminie jest to oczywiście budowanie kuli śnieżnej, która walnie tym mocnej, im dłużej jest lepiona, ale teraz się o tym nie myśli, tylko pompuje indeksy :)