Ja nie czekam. Mało mam wolnych środków (a w zasadzie jedyne wolne środki w tym momencie mam na krypto, chociaż może i na giełdzie coś niedługo uwolnię). Po prostu to co mam to planuję wypuścić na jesień. Po prostu nie muszę dokupywać wszystkiego na już. Prawdę mówiąc to ja bardziej liczę na jesień na wzrosty niż na spadki. Spadek po prostu do puszczam, ale jeśli będą wzrosty to prawdę mówiąc chcę się ewakuować ze wszystkich ryzykownych spółek kiedy tylko liczby zaczną trochę lepiej wyglądać. Ja się nie czuję już pewnie na tej hossie.