Dokładnie tak. Lockdowny i inne pierdoły pozwolą utrzymać inflację w ryzach, kontynuować masowy dodruk oraz dać pretekst do nie podnoszenia stóp procentowych. Paradoksalnie, jedna z lepszych sytuacji dla rynku akcji. W dłuższym terminie jest to oczywiście budowanie kuli śnieżnej, która walnie tym mocnej, im dłużej jest lepiona, ale teraz się o tym nie myśli, tylko pompuje indeksy :)